Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy oszczędzają w kryzysie. Nie kupują ubrań

12 września 2012, 06:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy oszczędzają w kryzysie. Nie kupują ubrań
Koniec zakupowych szaleństw /Shutterstock
Te dane zaskoczyły ekspertów - na rynek trafiło prawie połowę mniej ubrań niż rok temu. To wina kryzysu - Polaków nie stać już nie tylko na wczasy, czy wypad do kina, zaczyna brakować pieniędzy na ubrania.

GUS policzył wyroby wyprodukowane w kraju bez wysłanych na eksport, sprowadzone z zagranicy oraz zmiany w ilości wyrobów w magazynach. Na rynek krajowy trafiło w sumie 33,7 mln sztuk okryć i ubiorów. – Z naszych obserwacji wynika, że w poszczególnych przedsiębiorstwach przemysłu odzieżowego sezon wiosenno-letni był słabszy, ale aż o tyle? – dziwi się Tadeusz Wawrzyniak, prezes Telimeny i Polskiej Izby Odzieżowo-Tekstylnej.

Wytłumaczenie? Przestraszyliśmy się kryzysu i oszczędzamy. Potwierdzają to dane o produkcji. W I połowie roku w krajowych fabrykach powstało np. o 29 proc. mniej spodni, produkcja płaszczy i podobnych artykułów męskich lub chłopięcych skurczyła się o blisko 25 proc., a sukienek i spódnic – o 11,6 proc. Wyprodukowano ich mniej, bo sklepy mają mniejsze zapotrzebowanie. - zauważa Marek Czachor, analityk Erste Group.

Niektóre sieci otwarcie mówią o spadku liczby klientów. – wyjaśnia Marek Szostak z Wójcik Fashion Group. Z kolei duże sieci, choć chwalą się dwucyfrowymi wzrostami sprzedaży, przyznają w komunikatach, że są one realizowane dzięki otwieraniu nowych salonów oraz dobremu popytowi za granicą.

Mniejszą podaż odzieży można też wytłumaczyć spadkiem liczby sklepów odzieżowych. Ubyło ich od stycznia do lipca aż 1,7 tys. – wylicza dla DGP firma Soliditet Polska z Grupy Bisnode. Co ważne, znikają też lumpeksy. W tym roku ten rynek skurczył się o 600 placówek, do 21,5 tys. Polacy zaczęli oszczędzać, gdyż słabnie siła nabywcza ich wynagrodzeń. Wprawdzie w pierwszym półroczu płace w przedsiębiorstwach były realnie (po uwzględnieniu inflacji) o 0,3 proc. wyższe niż przed rokiem, ale to zasługa pierwszego kwartału, gdy zwiększyły się o 1,3 proc. W drugim spadły o 0,9 proc.

– twierdzi prof. Jolanta Grotowska-Leder, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Ludzie zaspokajają potrzeby według pewnej preferencji. – wyjaśnia prof. Grotowska-Leder.

Przestraszyliśmy się kryzysu, spada liczba klientów, pensje już tak nie rosną

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj