Dziennik Gazeta Prawana logo

Sadowski: Klienci Amber Gold będą musieli poczekać

17 sierpnia 2012, 19:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sadowski
sadowski/Newspix
Złoto znalezione podczas przeszukania Amber Gold nie musi być przeznaczone na spłatę klientów - uważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Jego zdaniem trzeba sprawdzić, czy należy ono do firmy i jakie są jej zobowiązania wobec państwa; klient jest spłacany na końcu.

Prokurator Wojciech Szelągowski poinformował w piątek, że śledczy zabezpieczyli 57 kg złota, kilogram platyny oraz mniej niż kilogram srebra podczas przeszukania siedzib spółek i obiektów mających związek z działalnością firmy Amber Gold.

- powiedział wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski.

Dodał, że tak się nie stanie, jeśli przed sądem zostanie udowodnione np., że złoto zostało kupione ze środków pozyskanych od klientów i doszło do wyprowadzenia aktywów spółki i przepisywania ich na majątek prywatny.

Zdaniem Sadowskiego aby klienci-wierzyciele Amber Gold odzyskali pieniądze, spółka przede wszystkim musi mieć aktywa. Nie ma znaczenia, czy jest w stanie likwidacji, czy w stanie upadłości. "Jeżeli spółka nie dysponuje majątkiem odpowiedniej wielkości, aby zaspokoić zobowiązania wobec klientów, to forma prawna, w jakiej zakończy działalność, ma znaczenie drugorzędne" - wskazał.

Sadowski uważa, że na razie nie można ocenić, jaki odsetek z całego majątku firmy zostanie przekazany do podziału na spłatę poszkodowanych klientów. "W Polsce system prawny jawnie dyskryminuje obywateli, którzy są gorzej traktowani niż urzędy. Obywatele i urzędy nie są równi wobec prawa, dlatego najpierw z zabezpieczonych środków ewentualnie zaspokoi się np. ZUS, później fiskus, następnie pracownicy firmy. Klienci, jeśli dostaną jakieś pieniądze, to dostaną je na samym końcu - podkreślił.

Dodał, że może się okazać też tak, iż po spłacie możliwych zobowiązań wobec państwa, środki spółki się wyczerpią. Wtedy dla klientów nic nie zostanie. - - podkreślił.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. Przed kilkoma dniami zapadła decyzja o jej likwidacji. Amber Gold była głównym udziałowcem linii lotniczych OLT Express.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj