Do tej pory wszystkie strony biorące udział w negocjacjach zapewniały, że rozmowy idą dobrze.
Juncker powiedział jednak w czwartek w Luksemburgu: .
Premier Luksemburga skrytykował też decyzje podjęte podczas europejskiego szczytu 30 stycznia w Brukseli, uznając je za .
- dodał Juncker.
AFP podkreśla, że czwartkowe wypowiedzi szefa eurostrefy (czyli ministrów finansów unii walutowej) różnią się diametralnie od niedawnych wystąpień wszystkich innych stron biorących udział w negocjacjach oraz wysokich urzędników.
Szef Deutsche Bank Josef Ackermann powiedział w czwartek, że uzyskanie porozumienia , choć dorzucił potem, że jest ono kwestią .
Reuters cytuje komisarza UE ds. gospodarczych i walutowych Ollego Rehna, który powiedział w czwartek dziennikarzom w Hadze: .
- dodał Rehn, odnosząc się do reform, które muszą przeprowadzić Ateny.
Przywódcy UE uzgodnili w październiku, że pożyczą Grecji kolejne 130 mld euro, zakładając, że inwestorzy zgodzą się na redukcję długu Aten o połowę. Ale rozmowy dotyczące warunków, na jakich prywatny sektor zgodzi się ponieść straty, zwane PSI (ang. Private Sector Involvement), posunęły się i dyrektor wykonawczy Deutsche Bank powiedział, że posiadacze greckich obligacji są teraz gotowi zaakceptować stratę rzędu 70 proc. wartości netto ich inwestycji.
Według Reutera, rozmowy w sprawie kolejnego pakietu pomocowego dla Grecji ogniskują się teraz na dodatkowych reformach, które Ateny będą musiały wdrożyć w zamian za nową dawkę pomocy, oraz na sumach, które rządy strefy euro i instytucje finansowe będą musiały przeznaczyć na ten pakiet, aby dług publiczny Grecji był do utrzymania na poziomie 120 proc. PKB do 2020 roku.
powiedział Reuterowi anonimowy rozmówca znający szczegóły negocjacji.
W ogólnym zarysie - wyjaśnia Reuters - pożyczkodawcy zażądali od Aten przeprowadzenia jeszcze w tym roku kolejnych cięć wydatków wartych około 1 proc. PKB Grecji (nieco ponad 2 mld euro), co oznacza duże cięcia w sektorach obrony i zdrowia.
- powiedział wysoki rangą europejski urzędnik.
MFW dostarczył 30 mld ze 110 mld euro, które złożyły się na pierwszy pakiet pomocowy; rządy strefy euro liczą na to, że również teraz MFW będzie uczestniczyć w drugiej fazie pomocy dla Aten, dostarczając jedną trzecią funduszy, ale MFW jak dotąd nie zadeklarował w jasny sposób woli dorzucenia się do tej składki.
Ponadto w środę Fundusz zasygnalizował, że nadszedł czas na zmianę polityki ratowania Grecji, która według MFW powinna się teraz skoncentrować w większym stopniu na reformach, a w mniejszym na podnoszeniu podatków obliczonym na redukowanie deficytu - wyjaśnia Reuters.
Rynki i inwestorzy wystawiają negocjacjom swoją własną ocenę: kurs euro spadł w czwartek, a notowania nie poprawiają się radykalnie głównie ze względu na obawy inwestorów, którzy nie widzą dostatecznych postępów w programie ratowania finansów Grecji - pisze Reuters.