Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekonomiści nie docenili Polski. Świetny wzrost PKB

20 stycznia 2012, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ekonomiści nie docenili Polski. Świetny wzrost PKB
Shutterstock
Takiego wzrostu PKB nie prognozowali nawet najwięksi optymiści wśród ekonomistów. Wyniki polskiej gospodarki zaskoczyły wszystkich. Do tego rosną inne, ważne wskaźniki.

Ekonomiści po raz kolejny nie docenili potencjału polskiej gospodarki. Czwartkowe publikacje GUS ich zaskoczyły. W grudniu produkcja przemysłowa była o 7,7 proc. wyższa niż przed rokiem. Choć jest to wynik nieco gorszy od listopadowego (rok do roku urosła wtedy o 8,7 proc.), to śmiało można go nazwać świetnym. Analitycy wróżyli, że grudniowy wzrost produkcji wyniesie 6,9 proc. Duża część z nich obawiała się wyraźnego spowolnienia aktywności przedsiębiorstw w związku z tym, że w grudniu mieliśmy o jeden dzień roboczy mniej niż w ostatnim miesiącu 2010 r. Gdy zatem uwzględni się przepracowane przez firmy dni, to okaże się, że produkcja przemysłowa w grudniu 2011 r. wzrosła aż o 9,5 proc.

Na 34 branże wzrosty zanotowało aż 26. Najbardziej cieszą się producenci koksu i towarów ropopochodnych – tu dynamika wyniosła aż 26 proc. Niewiele gorzej radzą sobie eksporterzy – zwiększają sprzedaż na rynkach zagranicznych mimo pogorszenia koniunktury w strefie euro. – Zawdzięczamy to elastyczności firm, które zdobywają nowe rynki zbytu i są bardziej efektywne na tych, na których funkcjonują od lat – mówi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista banku Millennium. Dodaje, że eksporterom sprzyja słaby złoty, który zwiększa konkurencyjność naszych towarów.

– podkreśla Maliszewski. Jego zdaniem możemy oczekiwać wzrostu w tym roku o 4,5 proc. po tym, jak w ub.r. wyniósł on 7,7 proc.

Dużą aktywność firm przemysłowych wspierało budownictwo. W grudniu produkcja była tu o 14,6 proc. większa niż w tym samym okresie roku poprzedniego, zaś w całym 2011 zwiększyła się o 16,3 proc. – To efekt największej od kilku lat liczby inwestycji infrastrukturalnych – mówi Michał Stelmach, analityk z DM BOŚ. Polskie firmy budowały stadiony, dworce, drogi i obiekty na Euro 2012. Tylko z Krajowego Funduszu Drogowego przeznaczono na ten cel 23,7 mld zł – najwięcej w historii polskiej gospodarki po 1990 r.

Rok 2012 nie powinien być gorszy. Choć skończą się inwestycje związane z przygotowaniami do Euro, to kontynuowana będzie budowa dróg. KFD przeznaczy na to 23,2 mld zł, czyli tylko 5 mln zł mniej niż rok temu. Dodatkowo ruszą inwestycje związane z modernizacją kolei, infrastruktury gazowej i energetycznej.Dobre wyniki przemysłu i budownictwa w ostatnich miesiącach ub.r. sprawiły, że ekonomiści znacznie optymistyczniej mówią o naszym PKB. – twierdzi Marcin Mazurek z BRE Banku. – szacuje Maliszewski.

Nie wszystkie wskaźniki jednak cieszą. GUS podał także, że w grudniu ceny produkcji przemysłowej były o 8,1 proc. wyższe niż przed rokiem. Na szczęście aż w takim stopniu na ceny produktów na półkach się to nie przełoży. Zdaniem analityków zapobiegnie temu duża konkurencja między przedsiębiorstwami. Mimo to inflacja pozostanie na wysokim poziomie. Oczywiście do momentu, gdy dotknie nas kryzys realny, a nie ten wykreowany w głowach pesymistów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj