Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomysł na ratowanie Unii. Niemcy wreszcie mówią "tak"

24 listopada 2011, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pomysł na ratowanie Unii. Niemcy wreszcie mówią "tak"
Shutterstock
Niemiecki rząd tylko udaje, że nie chce wprowadzić pewnego sposobu na ratowanie Unii Europejskiej. Tymczasem trwają już nieoficjalne rozmowy w sprawie szybkiego wprowadzenia tego środka. Berlin jednak na tym nie straci.

Niemiecki rząd oficjalnie podtrzymuje swój sprzeciw wobec wspólnych obligacji strefy euro, ale za kulisami prowadzone są już dyskusje o tym, pod jakimi warunkami Berlin może pójść na ustępstwa w tej sprawie - informuje w czwartek niemiecka prasa.

Według dziennika "Bild", który powołuje się na informacje z frakcji koalicyjnych, Niemcy mogą być zmuszone do zaakceptowania euroobligacji w zamian za wprowadzenie do traktatu UE zmian, które wzmocnią skuteczność unijnego Paktu Stabilności i Wzrostu. "Financial Times Deutschland" zwraca uwagę, że kanclerz Angela Merkel krytykując w minionych dniach propozycje wprowadzenia wspólnych obligacji eurolandu, mówiła przede wszystkim o "nieodpowiednim czasie" na takie pomysły, a nie o tym, iż są one chybione.

"Nie mówimy +nigdy+. Mówimy jedynie: Żadnych euroobligacji w obecnych okolicznościach" - powiedział gazecie chadecki polityk Norbert Barthle. Jak pisze "FTD", "w chadecji postawę Merkel zrozumiano tak, że na szczycie UE 9 grudnia kanclerz mogłaby zasygnalizować otwartość na euroobligacje, jeśli jej partnerzy pójdą na ustępstwa w sprawie zmiany traktatu i zaostrzeniu sankcji" za łamanie dyscypliny budżetowej.

"Jeśli przeforsujemy te realne możliwości ostrych sankcji w strefie euro, możemy też zbliżyć się do tematu euroobligacji" - powiedział Barthle. Według "FTD", Merkel łatwiej byłoby zgodzić się na euroobligacje niż spełnić życzenie Francji, by Europejski Bank Centralny udzielał kredytów krajom członkowskim eurolandu.

KE przedstawiła w środę trzy warianty takich wspólnych, "stabilizacyjnych obligacji" strefy euro. Ich zwolennicy mówią, że to jedyny ratunek, by szybko wyjść z kryzysu zadłużenia eurolandu. Niemcy uważają z kolei, że euroobligacje oznaczają wspólną odpowiedzialność za długi, która zmusi kraje o solidnych finansach do ponoszenia kosztów niegospodarności krajów z nadmiernym zadłużeniem.

"Financial Times Deutschland" pisze też w czwartek, że poważny niepokój wywołały w środę problemy Niemiec ze sprzedażą własnych obligacji; nabywców nie znalazła jedna trzecia 10-letnich obligacji, za które Niemcy zamierzały uzyskać 6 mld euro. "Analitycy mówią o klęsce i wskazują na ogromną nieufność azjatyckich i amerykańskich inwestorów do strefy euro" - pisze "FTD".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj