Strajk generalny w Przewozach Regionalnych rozpocznie się 17 sierpnia i potrwa 24 godziny - poinformowali na czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciele kolejowych związków zawodowych. Związkowcy domagają się podwyżek dla pracowników spółki. "Strajk nie jest naszym celem, ale narzędziem dla osiągnięcia celu" - powiedział w czwartek przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy "Solidarności" Henryk Grymel.

Reklama

Strajk generalny oznacza, że w czasie jego trwania pracownicy odmówią wykonywania obowiązków służbowych, a na trasy nie wyjedzie żaden pociąg Przewozów Regionalnych. Związkowcy zapowiadają, że po pierwszym 24-godzinnym strajku, protest zostanie zawieszony na tydzień, do 24 sierpnia. Tłumaczą, że protest będzie zawieszony, by umożliwić dalsze negocjacje płacowe. Zapowiadają, że jeżeli ich postulaty nie zostaną spełnione, od północy 24 sierpnia pociągi - na kolejną dobę - znowu staną.

Przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek wyjaśnił, że związkowcy są od trzech lat w sporze zbiorowym z władzami Przewozów Regionalnych. Dodał, że pracownicy spółki od lat nie dostali podwyżek. "Podwyżki są potrzebne, by zachęcić młodych do pracy na kolei, gdzie jest ogromna luka pokoleniowa" - mówił Miętek. "Zdaję sobie sprawę, że ofiarami strajku będą podróżni, ale liczę, że możemy liczyć na zrozumienie" - powiedział związkowiec.

Związkowcy deklarują, że decyzja o strajku nie jest ostateczna i mogą się z niej wycofać - o ile zostaną spełnione ich żądania. "Jesteśmy otwarci na rozmowy zawsze i wszędzie, choćby w środku nocy" - zadeklarował Grymel. Dodał, że związkowcy z innych spółek kolejowych - jak PKP Intercity czy PKP Cargo - solidaryzują się z pracownikami Przewozów Regionalnych.

Jak wyjaśnił, kolejarska "Solidarność" po wypowiedzeniu kilka tygodni temu ponadzakładowego układu zbiorowego pracy jest w sporze zbiorowym z pracodawcami kolejowymi. Dlatego na 17 sierpnia "Solidarność" planuje dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Według Grymela będzie to jednocześnie protest przeciw wypowiedzeniu układu pracy, oraz wyraz poparcia dla strajkujących pracowników Przewozów Regionalnych.

Miętek poinformował także, że związkowcy złożyli w czwartek do prokuratora generalnego zawiadomienie o działaniu na szkodę Przewozów Regionalnych przez marszałków czterech województw. Chodzi o marszałków województw: śląskiego, dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Miętek wyraził nadzieję, że prokurator generalny dokładnie zajmie się tym zawiadomieniem.

Na początku lipca związkowcy zorganizowali strajk ostrzegawczy, zatrzymując na dwie godziny pociągi przewoźnika w całej Polsce. Referendum strajkowe przeprowadzone w Przewozach Regionalnych wykazało, że pracownicy są gotowi podjąć strajk generalny.

Do momentu nadania depeszy PAP nie uzyskała stanowiska spółki. W środę przewoźnik informował, że Zarząd Przewozów Regionalnych chce podnieść pensje pracownikom spółki o 120 zł od początku sierpnia, a od 2013 r. o kolejne 130 zł. Uchwała zarządu w tej sprawie wymaga akceptacji rady nadzorczej. Spółka deklaruje jednocześnie, że spełnienie żądań związkowców, czyli podniesienie pensji o 280 zł może zagrozić jej stabilności finansowej.

Przewozy Regionalne to największy w Polsce kolejowy przewoźnik pasażerski - dziennie wypuszcza na tory ok. 2,7 tys. pociągów, z których korzysta ok. 300 tys. pasażerów - głównie dojeżdżających do pracy.