Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak oszukują fachowcy. Nie daj się naciągnąć

2 sierpnia 2011, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tak oszukują fachowcy. Nie daj się naciągnąć
Shutterstock
Warsztaty samochodowe, fryzjerzy, szewcy, czy właściciele innych punktów osobowych tylko czekają, by nas oszukać. Z badań Inspekcji Handlowej wyłania się przerażający obraz kraju, gdzie ponad 37 proc. punków usługowych łamie przepisy.

Inspekcja Handlowa na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów skontrolowała 338 firm świadczących usługi w całej Polsce. Były to m.in. zakłady fryzjerskie, pralnicze, optyczne, zegarmistrzowskie, motoryzacyjne, fotograficzne. Zostały one wytypowane losowo, na podstawie skarg konsumentów - poinformowała we wtorek rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch.

Napływające do Inspekcji Handlowej skargi najczęściej dotyczyły nieprawidłowo wyliczonego kosztu usługi, braku cennika czy używania preparatów kosmetycznych po terminie ich trwałości lub też zastępowania kosmetyków nieoryginalnymi.

Kontrolerzy stwierdzili nieprawidłowości u 124 usługodawców, czyli u 37 proc. sprawdzonych firm. Kontrola została przeprowadzona w 2010 r. Podczas poprzedniej - w 2008 roku - zastrzeżenia zgłoszono do pracy 186 firm, czyli do ok. 51 proc. zakładów.

Nadal najczęstszą nieprawidłowością jest brak cennika, nie było go w 43 placówkach (blisko 13 proc.) - najczęściej nie dysponowały nim zakłady fryzjerskie, szewskie, warsztaty motoryzacyjne. Zdarzało się ponadto, że w cennikach nie było sztywnej ceny, a koszt usługi był określony w widełkach. Salony optyczne często nie informowały o cenach okularów.

Inspektorzy sprawdzali także prawidłowość naliczania i pobierania opłat za świadczone usługi w stosunku do cen z cennika. Nieprawidłowości stwierdzono tylko u jednego z 201 skontrowanych przedsiębiorców.

W firmach, w których klient może oprócz usługi nabyć także produkty, takich jak np. salony optyczne lub fryzjersko-kosmetyczne, inspektorzy sprawdzili oznakowanie 910 partii wyrobów. Zakwestionowali blisko 30 proc. Najczęściej zastrzeżenia wzbudziło oznakowanie produktów w salonach optycznych oraz zegarmistrzowskich. Nieprawidłowości dotyczyły braku na towarach m.in. opisu produktu, składu surowcowego, ceny, nazwy i adresu producenta. Informacje te powinny być napisane po polsku.

Ustalenia pokontrolne dały podstawę do nałożenia 87 mandatów karnych na kwotę 13,3 tys. zł. Ponadto przedsiębiorców wezwano do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj