Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczny spór w Grecji skończy się bankructwem kraju?

24 maja 2011, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polityczny spór w Grecji skończy się bankructwem kraju?
Shutterstock
Widmo bankructwa Grecji staje się coraz bardziej realne. Szefowie opozycji i rządzącej partii nie są w stanie dogadać się w sprawie reform gospodarczych. Bez tego porozumienia nie ma praktycznie szans, by Unia dała Grekom kolejną transzę pożyczki. To z kolei oznacza niewypłacalność Aten.

Przywódca Nowej Demokracji - głównej greckiej partii opozycyjnej - Antonis Samaras odmówił we wtorek poparcia nowych działań oszczędnościowych rządu, twierdząc, że pogłębiłyby tylko recesję.

Premier Jeorjos Papandreu spotykał się we wtorek z przywódcami opozycji, zabiegając o porozumienie w sprawie działań, mających na celu redukcję deficytu budżetowego o ponad 6 miliardów euro w tym roku. Rząd chce m.in. podnieść podatki, zredukować koszty opieki społecznej oraz niezwłocznie przystąpić do programu prywatyzacji, mającego przynieść 50 miliardów euro do 2015 roku.

Grecja usiłuje spełnić warunki, jakimi Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy obwarowały przyznany jej pakiet ratunkowy wart 110 miliardów euro. UE podkreśla, że w Grecji potrzebne jest poparcie wszystkich partii politycznych dla planu redukcji deficytu, aby mógł on być realizowany bez przeszkód. Przedstawiciele UE nie powiedzieli wprost, że od porozumienia międzypartyjnego zależeć będzie przekazanie Grecji kolejnej transzy pomocy w czerwcu, ale wyeksponowali znaczenie poparcia przez opozycję działań oszczędnościowych.

Samaras, który wzywał już w tym miesiącu do renegocjacji porozumienia w sprawie pakietu ratunkowego, zarzuca rządowi prowadzenie kraju w niewłaściwym kierunku. Jego zdaniem, ciągłe podnoszenie podatków jedynie pogłębi recesję. "Rządowi brakuje odwagi do zrestartowania gospodarki. Władze nie biorą pod uwagę renegocjacji (warunków pakietu ratunkowego)" - powiedział Samaras po spotkaniu z Papandreu.

Także opozycyjna Koalicja Lewicy wyklucza poparcie nowych przedsięwzięć oszczędnościowych. "Nie przyszedłem rozmawiać z panem Papandreu o ograbianiu greckiego społeczeństwa. Przyszedłem powiedzieć, że nie wolno mu (...) dopuścić się tej zbrodni przeciwko narodowi greckiemu" - oświadczył Aleksis Cipras z Koalicji Lewicy po spotkaniu z premierem.

Minister finansów Jeorjos Papakonstantinu ostrzegł we wtorek, że Grecja stanie się niewypłacalna, jeśli nie otrzyma wkrótce następnej transzy pomocy finansowej Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 12 mld euro. Do Aten przybędą w środę eksperci UE i MFW, by ocenić, czy nowe przedsięwzięcia greckiego rządu zmierzają we właściwym kierunku i mają szanse na realizację. Tylko w takim przypadku Grecja może liczyć na nową transzę.

Centrala związkowa sektora publicznego ADEDY zapowiedziała we wtorek zorganizowanie w czerwcu 24-godzinnego strajku w proteście przeciwko nowym działaniom oszczędnościowym i planom prywatyzacji. Centrala związkowa sektora prywatnego GSEE decyzję o strajku w czerwcu ma podjąć w przyszłym tygodniu. Nie wyklucza się, że obie centrale wezwą do strajku wspólnie. Jako najbardziej prawdopodobny termin strajku wymienia się 21 czerwca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj