Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie bój się. Zakupy w zagranicznych sklepach nie gryzą

23 maja 2011, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nie bój się. Zakupy w zagranicznych sklepach nie gryzą
Shutterstock
Zakupy przez internet możesz zrobić nie tylko w Polsce, coraz więcej sklepów na całym świecie dostarcza towary do Polski. Sprawdź, jak nie dać się oszukać i ile naprawdę takie zakupy będą kosztować.

O ile już co trzeci Polak kupował w sieci, to zaledwie 3 procent zdecydowało się na nie w zagranicznych sklepach internetowych lub platformach aukcyjnych. Odstraszają od nich obawy o bezpieczeństwo oraz wysokie koszty przesyłki. Tymczasem zakupy online za granicą nie muszą być ani droższe, ani bardziej skomplikowane od tych w kraju. Oszczędności wynikające z niższych cen pokrywają często koszty wysyłki, a do tego upolować można prawdziwe perełki, których nie znajdzie się w polskich sklepach.

Gdy jesienią ubiegłego roku brytyjski oddział jednego z największych sklepów internetowych Amazon zdecydował, że za zamówienia o wartości powyżej 25 funtów nie będzie pobierał opłat przy ich wysyłaniu do Polski, powiało nadzieją, że e-zakupy transgraniczne staną się dla nas opłacalne. I rzeczywiście coraz więcej dużych sklepów rezygnuje z takich opłat. Za darmo towar do Polski przysyłają już Puma (przy zamówieniu powyżej 20 euro) czy sklep z ubraniami Asos (bez względu na wartość zamówienia).

Większość sklepów jednak wciąż pobiera opłaty. W brytyjskich koszt standardowej wysyłki do Polski wynosi od 5 do 7 funtów. Niemieckie, francuskie i włoskie doliczają za dostawę od kilku do kilkunastu euro.

Co ważne, towary zamówione online w Unii muszą zostać dostarczone w terminie do 30 dni i nie płaci się za nie żadnego dodatkowego cła ani VAT. Warto też pamiętać, że zgodnie z unijnymi regulacjami w każdym kraju członkowskim w przypadku e-zakupów istnieje możliwość zwrotu towaru w ciągu 7 dni, jednak w wielu krajach w praktyce okres ten jest dłuższy (10 – 14 dni).

Do Polski wysyłają towary również sklepy amerykańskie. Te niestety wciąż pobierają opłaty – koszt niewielkiej wysyłki to od 3,99 dol. do 9,99 dol, a do tego na paczkę czeka się od 2 do 5 tygodni.

Szybsza jest dostawa drobnych zakupów za pośrednictwem kuriera, ale kosztuje standardowo od 19,99 do 29,99 dol. Dodatkowo kupując w USA, należy się liczyć z koniecznością zapłaty VAT i w przypadku niektórych towarów cła. Opłat tych można próbować uniknąć, prosząc sklep o wysłanie przesyłki jako prezentu (opcja gift) lub korzystając z usług wyspecjalizowanych firm przepakowujących zakupy. W takim wypadku jednak ostateczny koszt przesyłki jest dosyć wysoki i do tego znany dopiero w momencie odbioru.

Najpopularniejszym sposobem płacenia w sieci jest karta kredytowa. Warto jednak pamiętać, że walutą rozliczeniową większości polskich kart jest euro. Oznacza to, że gdy płacimy kartą za oceanem lub w Wielkiej Brytanii, kwota naszej transakcji zostanie najpierw przeliczona na tę walutę, a dopiero w następnej kolejności na złote. Dodatkowo w przypadku kart Visa doliczona zastanie prowizja za przewalutowanie w wysokości od 1 do 3 proc. wartości transakcji.

Coraz więcej banków oferuje też możliwość płacenia online zwykłymi kartami debetowymi. Niektóre jak np. mBank proponują też karty płatnicze do kont walutowych w euro, funtach i dolarach. Gdy płacimy taką kartą, środki pobierane są bezpośrednio w walucie. To bardzo korzystna opcja, ale tylko dla osób, które zakupy za granicą robią regularnie i posiadają dodatkowo oszczędności w walucie.

Jednak jak się okazuje, to nie tyle dodatkowe koszty zamówienia za granicą są największym problemem dla polskich klientów. To, co najbardziej odstrasza, to obawa przed problemami z płatnościami, trudnościami z kontaktem ze sprzedawcą czy po prostu to, że trafi się na oszusta. I rzeczywiście, jak wynika z danych Europejskiego Centrum Konsumenckiego, w ubiegłym roku aż 56 procent skarg na przedsiębiorców z UE dotyczyło właśnie zakupów w sieci.

– Zdarza się, że źródłem problemu bywa nieuwaga konsumentów, którzy zapominają przeczytać regulaminu sklepu lub pochopnie klikają „kup teraz” bez sprawdzenia, kim jest sprzedawca – mówi Elżbieta Seredyńska, prawnik z Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

Eksperci doradzają więc, by przed zakupem przynajmniej sprawdzić, czy przedsiębiorca należy do systemu gwarantującego stosowanie dobrych praktyk, czyli ma np. europejski certyfikat Euro-Label czy Trusted Shops.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj