Dziennik Gazeta Prawana logo

LOT wraca na azjatyckie trasy. Rosjanie pozwolili

28 października 2010, 07:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
LOT będzie prywatny, ale za rok
LOT będzie prywatny, ale za rok/Inne
Jest szansa na ponowne zdobycie przez LOT przyczółka w Azji. Ministerstwo Infrastruktury wynegocjowało zgodę na korzystanie z korytarza powietrznego nad Syberią. "Już przesłaliśmy przewoźnikowi potwierdzenie tego uzgodnienia, czyli zgodę operacyjną" - mówi "DGP" Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

Będzie bliżej

W Locie odetchnęli z ulgą, bo bez zgody Rosjan trasa do Hanoi nie miałaby ekonomicznego sensu, podobnie jak połączenie z Pekinem uruchomione na krótko przed dwoma laty. Samolot pokona trasę w 9,5 godziny. Gdyby nie mógł lecieć nad Rosją, trwałoby to o 3 – 4 godziny dłużej.

Jak mówi Jacek Balcer, rzecznik prasowy PLL LOT, zainteresowanie rejsami do Hanoi, które startują 13 listopada, jest bardzo duże. – Nie tylko ze strony mniejszości wietnamskiej zamieszkującej nasz kraj, ale też z sąsiednich Czech i Słowacji – mówi Balcer. W efekcie bilety są już praktycznie wyprzedane do lutego 2011 r. Jak twierdzi Balcer, LOT chce przewozić tygodniowo co najmniej 1,2 tys. pasażerów. – To bardzo prawdopodobne, bo to jest bardzo duży rynek – ocenia Gerard Piątkowski, prezes Polsko-Wietnamskiej Izby Handlowej. Przypomina, że w naszym kraju mieszka aż 4,5 tys. wietnamskich absolwentów polskich szkół wyższych. Ale jak twierdzi, na pokład samolotów do Hanoi wsiądą także podróżni, którzy będą się chcieli dostać do Bangkoku i Ho Szi Min, czyli dawnego Sajgonu.

Początek ekspansji

Według Piątkowskiego jest jeszcze jedna rzecz, na której LOT może zbić fortunę. Chodzi o przesyłki z sąsiednich Chin. Generalnie towary z tego kraju czy Wietnamu trafiają do Polski drogą morską, bo to zdecydowanie tańsza forma transportu. Ale samolot jest bezcenny, gdy trzeba przesłać końcówkę serii, która nie zmieściła się do kontenerów, czy też reklamowane przez odbiorców partie towaru. Oczywiście lotnicze cargo jest też nierzadko jedynym sposobem przewozu niektórych towarów, np. kwiatów i owoców morza.

– Wietnam to początek naszej ekspansji w Azji – mówi Balcer. Nie chce jednak powiedzieć, jakie inne kierunki LOT bierze teraz na celownik. – Japonia i Korea Południowa – doradza Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki. Jacek Balcer przyznaje, że niedawno testowano trasę do Japonii. Jednak nawet przy wykonaniu tylko dziesięciu lotów do tego kraju przewoźnik musiał się posiłkować samolotami Air Italy Polska.

Ale według ekspertów już należy myśleć o przyszłości. W końcówce przyszłego roku firma otrzyma pierwsze boeingi 787 dreamliner. Dlatego jak uważa Dziedzic, lądowania w Korei, podobnie jak w Wietnamie, byłyby dobrym posunięciem. Dlaczego Korea? – Na tym rynku jest znacznie łatwiej zaistnieć niż w Singapurze, Bangkoku czy Kuala Lumpur – ocenia Dziedzic. To dlatego, że koreańskie linie, tak jak wietnamskie, są mniej ekspansywne od tych z Indonezji czy Tajlandii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj