Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie kupuj używanych mieszkań. Są droższe

15 lipca 2010, 09:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Masz 10 miesięcy na wykup mieszkania
Masz 10 miesięcy na wykup mieszkania/Inne
Chcesz oszczędzić tysiące złotych? To zapomnij o kupnie używanego mieszkania. Metr takiego mieszkania jest bowiem dużo droższy od nowego lokalu. Do tego, wybierając nowego dewelopera możemy liczyć, że dostaniemy nieruchomość bez wad, którą urządzimy, tak jak chcemy.

Bardziej opłaci się kupować nowe mieszkanie od dewelopera niż kilkuletnie na rynku wtórnym. Metr nowego lokalu jest średnio o 500 zł tańszy niż porównywalne mieszkanie oddane do użytku po 2000 roku. Największe różnice między ceną na rynku pierwotnym, czyli ustaloną przez dewelopera, i na rynku wtórnym są w Warszawie. Lokal z drugiej ręki jest w stolicy średnio aż o ponad 1100 zł na metrze droższy. Z danych firmy Home Broker wynika, że podobna sytuacja ma miejsce w Szczecinie.

Tańsza wielka płyta

Te dysproporcje oznaczają, że na przeciętnym 50-metrowym nowym mieszkaniu można zaoszczędzić ok. 60 tys. zł. Jedynie w Poznaniu lokale na rynku pierwotnym są nieco droższe niż na wtórnym.W tej statystyce nie uwzględniliśmy mieszkań wybudowanych przed rokiem 2000. Standard ich wykończenia jest niższy, najczęściej są wykonane z wielkiej płyty. Są to lokale nieporównywalne z dzisiaj oddawanymi do użytku. "Mieszkania z wielkiej płyty są średnio o 20 proc. tańsze od wykonanych w technologii tradycyjnej" - mówi Katarzyna Siwek z Home Broker.

Inaczej niż na Zachodzie

W tej chwili 58 proc. mieszkań kupuje się na rynku wtórnym, resztę od deweloperów. To dużo w porównaniu z rozwiniętymi rynkami. "W Polsce istnieje bardzo duży niedobór lokali, który przekracza 1,5 mln. Głównie dlatego mamy tak duży udział nowych mieszkań w transakcjach" - mówi prof. Witold Werner z Instytutu Rozwoju Miast. W innych krajach ten odsetek jest dużo mniejszy. "W USA udział nowych domów w łącznej sprzedaży stanowi tylko ok. 5 – 7 proc." - mówi Katarzyna Siwek.

W krajach wysoko rozwiniętych deweloperzy z reguły sprzedają nieruchomości gotowe do zamieszkania. W Polsce najczęściej jest to tzw. stan deweloperski, wymagający wielu prac wykończeniowych. Cieszą się one u nas sporym powodzeniem chociażby dlatego, że można zaoszczędzić na kosztach transakcyjnych. Mogą być one wysokie.

"W przypadku zakupu mieszkania na rynku wtórnym do ceny trzeba jeszcze dodać 2 proc. podatku od czynności cywilnoprawnych. Koszt nieruchomości wartej 300 tys. zł wzrasta więc o 6 tys. zł. Najczęściej trzeba też zapłacić pośrednikowi 2,9 proc. ceny mieszkania" - mówi Katarzyna Siwek. Tych kosztów nie trzeba ponosić, kupując mieszkanie od dewelopera.

Oczywiście sytuacja wygląda różnie w różnych miejscowościach. W wielu mniejszych miastach nowych inwestycji mieszkaniowych jest bardzo mało. Dlatego np. w Głogowie i Lesznie udział mieszkań z drugiej ręki w transakcjach zawieranych na rynku nieruchomości wynosi aż 95 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj