"Gdyby te pogłoski okazały się prawdą i Chiny wypuściłyby na rynek 1,3 biliona dolarów, byłoby to szaleństwo. Tak naprawdę jednak nie ma żadnych poważnych negocjacji w tej sprawie między rządem naszym i chińskim. Nie mamy więc czego się bać" - uspokajał w telewizji Fox News George Bush Amerykanów od kilku dni żyjących informacją, że rząd w Pekinie chce zniszczyć gospodarczo ich kraj.

Ale próba łagodzenia sytuacji niewiele dała. Bo wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Bush, nawet gdyby bardzo chciał, nie jest w stanie powstrzymać Chin przed spełnieniem groźby. Jeśli kraj ten będzie chciał wpuścić do obiegu swój majątek, to tak zrobi. A wtedy w jednej chwili przybędzie gotówki na świecie.

Wartość dolara spadnie wtedy na łeb na szyję, podnosząc jednocześnie wartość jena. Dzięki temu Chiny zarobią na tym niewyobrażalną fortunę, a USA stracą krocie. Po takim ciosie gospodarka Ameryki będzie podnosić się długimi latami.

Sprawa jednak musi być poważna, skoro Bush zdecydował się na publiczny komentarz. Głowie państwa przecież nie przystoi zajmować się domniemaniami...