Przez wiele miesięcy nic nie było w stanie osłabić złotówki. Była mocna, nawet mimo zawieruchy wokół rządu. Jednak wystarczyło, że amerykańska giełda zanotowała gorsze wyniki, a nasza waluta od razu straciła wartość.
Cena euro wzrosła w ciągu dnia o ponad grosz. Tuż po godz. 16 kurs wyniósł 3,7940. Wczoraj było to 3,7835.
Złoty rano silnie tracił pod wpływem kiepskich wyników giełd w USA. "Będziemy podążali cały czas za tym, co się będzie działo na rynkach zagranicznych. Wiele zależy od tego, jak zamkną się giełdy w USA" - tłumaczy Onetowi.pl spadki diler Banku BPH Andrzej Krzemiński.
Nie jest zatem wykluczone, że złoty jeszcze się osłabi. Bo również dziś główny indeks amerykańskiej giełdy - Dow Jones - zyskiwał zaledwie 0,5 pkt proc. Dodatkowo wiele wskazuje na to, że największa gospodarka świata nie ma się najlepiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|