Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy przechodzą na energię słoneczną

13 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Za 20 lat Niemcy będą najczystszym krajem na świecie? Na to wygląda, bo inwestują miliardy w produkcję prądu z energii słonecznej. Zaczęli właśnie budowę największej na świecie elektrowni słonecznej, która da prąd setkom tysięcy ludzi.

Wybudowanie tradycyjnej elektrowni byłoby kilka razy tańsze, ale Niemcy chcą pokazać, że są prawdziwymi ekologami i że nie będą szczędzić pieniędzy na ochronę przyrody. Gdyby postawili tradycyjną siłownię, w ciągu roku wypuściliby do atmosfery 25 tys. ton trującego dwutlenku węgla. A tak oszczędzą obywatelom smrodu i zanieczyszczeń.

Elektrownia w miejscowości Brandis będzie naprawdę olbrzymia. Będzie miała wielkość 200 boisk piłkarskich i zaopatrzy w energię średniej wielkości miasto. Do tej pory największe elektrownie słoneczne na świecie miały wielkość czterech boisk i mogły dać prąd co najwyżej kilku wsiom.

Sam zestaw paneli do pobierania energii słonecznej będzie kosztował Niemców około 130 mln euro (ok. pół miliarda złotych). Do tego dojdzie jeszcze koszt budynków, turbin, generatorów i innych urządzeń niezbędnych do produkcji i przesyłania prądu. Ale jak widać, Niemcy się kosztami nie przejmują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj