Cena ropy na światowych giełdach pnie się w górę. Eksperci twierdzą, że w tym roku zdrożeje nawet o 20 procent. Czyli - czekają nas nieuchronne podwyżki i tak piekielnie drogich paliw.
Z niecałych 57 do ponad 71 dolarów za baryłkę ropy? Tak. O tyle ten surowiec może zdrożeć na giełdach w Tokio czy Nowym Jorku jeszcze w tym roku.
Powód - zaczyna brakować ropy na świecie, a przybywa choćby samochodów, które jeżdżą na produkowane z niej paliwa. Potrzeba jej już więcej, niż są w stanie wyprodukować światowe
rafinerie. A to oznacza, że ceny będą szybować w górę.
Kiedy na stacjach w Polsce zdrożeją paliwa? Pierwsze poważne wzrosty - o kilka procent - powinniśmy zauważyć za kilka miesięcy. Ale pod koniec roku czeka nas koszmar: bo benzyna zamiast 3,8
zł za litr może kosztować ponad 4,5 zł. A wtedy więcej zapłacimy też m.in. za żywność, bo wzrosną koszty transportu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|