Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie psy nie pogryzą penisów z Białorusi

12 października 2007, 15:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To nie jest jakiś żart, ale poważna decyzja Unii Europejskiej. Uznała ona właśnie, że nie możemy importować z Białorusi wołowych przyrodzeń. Sprowadzanie stamtąd penisów, z których robi się przysmaki dla psów, zabronione jest prawem wspólnoty.

Niejeden z nas pewnie przecierał oczy ze zdumienia, widząc w sklepie zoologicznym czy choćby na „zwierzęcym stoisku w supermarkecie wędzone czy suszone penisy w foliowych torebkach. Te części wołów to prawdziwe przysmaki dla naszych czworonożnych przyjaciół. Penisy, zamrożone tuż po odcięciu od rozbieranego na mięso wołu, masowo importowaliśmy z Białorusi. Bo były tam o wiele tańsze niż nasze.

Ale odkąd jesteśmy w Unii, nie możemy już tego robić. To wbrew dyrektywie Wspólnoty, dotyczącej sprowadzania spoza jej granic mięsa i elementów ubocznych powstałych przy uboju zwierząt. I tak okazuje się, że na karmę czy przysmaki dla zwierząt można z Białorusi przywozić jedynie mięso dowolnego gatunku albo... całe byczki. Ale kupowanie wielkiego zwierzęcia po to tylko, by odciąć mu przyrodzenie na przekąskę dla pieska byłoby nieopłacalne.

Najdziwniejsze jest jednak to, że sprawa wyszła na jaw dopiero teraz, choć wkrótce miną trzy lata naszej przynależności do Wspólnoty. Główny Inspektorat Weterynarii dopiero kilka dni temu wydał specjalne oświadczenie, bo importerzy "rarytasu" wciąż pytali, czy mogą dalej go sprowadzać od naszych wschodnich sąsiadów, czy nie. Przestudiowano więc dokładnie przepisy i uznano, że nie wolno.

Teraz więc nasze ciapki chrupać będą najwyżej suszone czy wędzone świńskie uszy. A jeśli już koniecznie będziemy chcieli uradować je wołowym przyrodzeniem, zapłacimy za nie prawdopodobniej więcej niż ok. 3 zł, jak dziś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj