Serwis YouTube będzie płacił internautom za amatorskie nagrania audio i wideo wrzucane na tę stronę. Jeśli wrzucisz tam coś śmiesznego, a internauci będą masowo oglądać twoje nagranie, dostaniesz część zysków z reklamy dołączonej do klipu.
Jeszcze nie wiadomo, ile internauci będą dostawać za klipy umieszczane na stronie.
Prawdopodobnie technologia będzie podobna do tej, którą stosuje już inny serwis. W nim internauci wymieniają się klipami - Revver. Tam płatność zależy od oglądalności wrzucanego klipu.
Bo im więcej osób ściąga dany plik, tym więcej osób ogląda reklamy do niego podłączone. A im więcej pieniędzy z reklam, tym większa zysk dla internauty.
Jedno jest pewne - serwis YouTube stać na płacenie internautom. Strona zdobywa coraz większą popularność (ma już 70 mln ściągnięć w ciągu doby), co podwyższa jej rynkową wartość. W
ubiegłym roku YouTube został kupiony przez firmę Google za 1,65 mld dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz
|