Rzadko kto umie rozszyfrować, czym jest korespondencja od ZUS. Nie wiadomo, dlaczego przychodzi akurat teraz i czym są zawarte w niej cyfry i tajemniczo brzmiące skróty. Teraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych chce to zmienić. Uruchomił infolinię, gdzie pod numerem 0 801 400 400 każdy otrzyma czytelną informację, co się dzieje z jego składkami na emeryturę.
Infolinia jest niestety płatna. Koszt połączenia z numerem z sieci TP SA wynosi 49 groszy za minutę. Kolejnym mankamentem infolinii jest to, że z telefonów
komórkowych połączenie jest możliwe tylko w sieci Orange, a koszt tego połączenia zależy od taryfy.
Każdy dzwoniący na infolinię może się dowiedzieć m.in., czy na konto emerytalne wpłynęła już składka za ostatni miesiąc, albo czy i w jakiej wysokości nasze składki przekazywane są do Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Warunkiem uzyskania informacji jest podanie swojego numeru PESEL i NIP, a jeśli ktoś nie ma któregoś z nich, to serię i numer dowodu osobistego.
Każdy dzwoniący na infolinię może się dowiedzieć m.in., czy na konto emerytalne wpłynęła już składka za ostatni miesiąc, albo czy i w jakiej wysokości nasze składki przekazywane są do Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Warunkiem uzyskania informacji jest podanie swojego numeru PESEL i NIP, a jeśli ktoś nie ma któregoś z nich, to serię i numer dowodu osobistego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz
|