Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski gaz może nas uderzyć po kieszeni

12 października 2007, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W przyszłym roku nie zabraknie nam gazu - zapewniają odpowiedzialni za jego dostarczanie. Mamy go kupić od Rosjan. Problem jednak w tym, że zapłacimy zapewne więcej niż obecnie. Kosztowny kontrakt niemal na pewno odbije się na naszych kieszeniach.

Zdaniem ekspertów rynku paliw negocjowana właśnie umowa będzie podpisana, ale za gaz, który kupowaliśmy do tej pory od Rosjan, tym razem możemy zapłacić więcej. O ile? Nie wiadomo, bo żadna ze stron nie chce ujawniać szczegółów rozmów. Polacy jednak nie mają większego wyboru. Umowę muszą podpisać do końca grudnia, kiedy wygasa nasz poprzedni kontrakt ze spółką RosUkrEnergo.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo po raz kolejny negocjuje z Rosjanami kontrakt na dostawę gazu i jak zapewnia, wszystko jest na dobrej drodze do podpisania umowy. W rozmowach pomagają nam Ukraińcy, którzy mają udziały w spółce RosUkrEnergo, od której kupujemy gaz. Problem jednak w tym, że ostateczna decyzja i tak będzie należała do Rosjan, którzy mają w spółce większe udziały, i to oni tak naprawdę decydują o tym, z kim i na jakich zasadach podpisują kontrakty.

Od Rosjan kupujemy jedną piątą brakującego nam surowca. Bez niego prawie 2 miliony polskich domów zostałyby bez gazu. "Nie ma mowy o takiej sytuacji" - zapewniają szefowie PGNiG. Nie ma jednak wątpliwości, że jeśli nasz nowy kontrakt będzie bardzo kosztowny, to za podwyżkę zapłacą odbiorcy. Tym razem PGNiG będzie miało bardzo mocny argument, który przedstawi Urzędowi Regulacji Energetyki. W tym roku URE cztery razy odrzucił wnioski PGNiG o podwyżkę cen gazu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj