Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowcy przerzucają się na gaz ziemny

12 października 2007, 14:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Spece od autogazu robią co mogą, by nie stracić klientów. Tym razem zamiast drożejącego LPG proponują kierowcom sprężony gaz ziemny, który jest znacznie tańszy - ujawnia dzisiejszy DZIENNIK.

Do warsztatów montujących instalacje gazowe zgłasza się coraz więcej kierowców zainteresowanych jazdą na CNG (z ang. Compressed Natural Gas), czyli sprężonym gazie ziemnym. Na Zachodzie jest znany od lat. U nas dopiero raczkuje, ale biorąc pod uwagę drożejący autogaz, benzynę i olej napędowy, może okazać się prawdziwym hitem.

Interesująca jest przede wszystkim cena. Metr sześcienny sprężonego gazu ziemnego kosztuje 1,70 zł. Dla porównania za dobrze nam znany LPG płacimy 2,09, ale - jak wiemy - ma on podrożeć o 10 procent. Dodatkowo rząd zapowiada podwyżkę akcyzy. Rachunek jest prosty, dlatego coraz więcej kierowców chce przerobić swoje auta na CNG.

Taka przeróbka kosztuje co prawda dwukrotnie więcej niż w przypadku jazdy na LPG, ale niektóre spółki gazownicze oferują zwrot części kosztów instalacji. W zamian za to, kierowcy tankują na stacjach CNG. Na razie jest ich w Polsce zaledwie 30, ale - jak twierdzą spece od gazu - w ciągu dwóch lat będzie ich grubo ponad 100.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj