Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd nie chce amerykańskich nafciarzy

12 października 2007, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zaprzepaściliśmy szansę na szybką budowę rurociągu z Odessy do Gdańska. W inwestycji chcieli nam pomóc amerykańscy nafciarze, ale nasz rząd się nie zgodził. Woli go budować własnymi siłami, tyle że wciąż nie ma na to pieniędzy.

Amerykanie chcieli wyłożyć na inwestycję 5 miliardów dolarów. Korzyści miały być obustronne. Amerykańcy nafciarze mieliby zyski z budowy i przesyłu ropy, my - wreszcie szansę na uniezależnienie się od Rosjan. Ale na tym nie koniec. Kazachska ropa byłaby przerabiana przez polskie rafinerie, na czym zarobiliby i nasi nafciarze, i my sami, bo tańsza ropa przełożyłaby się także na ceny benzyny.

Amerykanom bardzo zależało na tym, by rurociągiem Odessa-Brody popłynęła kazachska ropa, która jest dzierżawiona właśnie przez ich koncerny naftowe. To właśnie w ich imieniu wystąpił Lawrence Eagleburg, były sekretarz stanu USA z ekipy George'a Busha. Na propozycji się jednak skończyło, bo nasz rząd przez kilka miesięcy nie odpowiedział na pismo. Dlaczego? Bo wolimy budować własnymi siłami - pisze "Życie Warszawy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj