Citigroup, Philips, Lufthansa uruchomiły w Polsce swoje centra usługowe. W ich ślady poszłyby inne wielkie koncerny, ale nie mogą znaleźć chętnych do pracy w nocy. A takie centra muszą działać przez całą dobę - pisze DZIENNIK.
Mimo wysokiego bezrobocia, na trudności ze znalezieniem pracowników narzekają też inni pracodawcy. Zwłaszcza ci, którzy wymagają pracy w nietypowych godzinach.
"Taka praca postrzegana jest u nas jako gorsza, bardziej uciążliwa. Dlatego niełatwo do niej znaleźć ludzi. Często musimy ich ściągać z odległych miejscowości" - mówi Katarzyna Nowakowska, rzecznik firmy Pekaes SA, która specjalizuje się w transporcie.
Pracy w nocy nie odmawiają tylko studenci, ludzie młodzi, bez rodziny i zobowiązań. Jednak o nich coraz trudniej, odkąd nasz kraj wszedł do UE, a Polacy zaczęli masowo wyjeżdżać za chlebem na Zachód. Ta emigracja szczególnie uderzyła właśnie w firmy pracujące przez całą dobę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|