Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy eurodeputowani obronili wódkę

12 października 2007, 13:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tylko jedna rzecz jest w stanie pogodzić Polaków. Co? Oczywiście wódka! Polscy eurodeputowani, bez względu na przynależność partyjną, murem stanęli w obronie narodowego trunku i obronili go przed zakusami Anglików.

Wódka pozostanie wódką. Nadal będzie to alkohol produkowany ze zboża, ziemniaków i melasy buraczanej. Taka będzie oficjalna definicja wódki w Unii Europejskiej. Brytyjczycy chcieli, by wódką nazywać każdy trunek, który ma przynajmniej 37,5 procent alkoholu. Nawet, jeśli jest wytwarzany z kukurydzy, winogron czy bananów.

Ale eurodeputowani z Polski, przy wsparciu Szwedów, Finów i przedstawicieli krajów bałtyckich, stanęli murem w obronie trunku. I udało się. Alkoholu wytwarzanego z bananów nie będzie można w Unii Europejskiej nazywać wódką.

Polska, Finlandia, Szwecja i kraje bałtyckie mają 19 proc. ludności w UE, a produkują 64 proc. wódki na rynku unijnym i eksportują 83 proc. tego trunku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj