Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaspijska ropa zbliża się do Polski

12 października 2007, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ropa znad Morza Czarnego coraz bliżej Polski. Za półtora roku ma dotrzeć do polskiej granicy - obiecuje ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko. Reszta należy do Polaków.

Kaspijska ropa już za półtora roku ma popłynąć rurociągiem Odessa - Brody. Ukraiński prezydent dogadał się w tej sprawie z Azerbejdżanem. Płynąca z Odessy ropa dotrze jednak tylko do naszej granicy, bo Polacy wciąż nie mogą się zdecydować, czy pociągnąć rurę z miejscowości Brody do Płocka, czy poczekać na inwestora, bo dla nas to zbyt drogie przedsięwzięcie.

Ukraińcy na razie biorą pod uwagę dwa warianty - budowę rafinerii w Brodach albo dostarczanie paliwa do Czech za pomocą rurociągu Przyjaźń. Ukraińcy podpisali kontrakt na 1,5 roku, ale bardzo chcą uniezależnić się od rosyjskich dostaw, więc - zdaniem specjalistów rynku paliw - będą bardzo zabiegać o przedłużenie kontraktu z Azerami. Rocznie zamierzają kupować u nich 5 milionów ton ropy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj