Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędy wolą płacić słone kary, niż zatrudniać inwalidów

13 października 2007, 16:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bezduszni, aroganccy i bezmyślnie marnotrawiący publiczne pieniądze! To urzędnicy, którzy decydują o zatrudnieniu w najważniejszych urzędach w Polsce. Nie przyjmują do pracy osób niepełnosprawnych, choć tak każe prawo.

Urzędnicy wolą płacić milionowe kary z publicznej kasy, tylko po to, żeby nie wałęsał się im po urzędzie jakiś niewidomy albo ktoś na wózku.

Najgorszy jest ZUS. Nie zatrudnia inwalidów, bo musiałby organizować dla nich specjalne stanowiska pracy. Trzeba byłoby zamontować uchwyty w łazienkach oraz windy i schody z szynami na wózki. A prawo mówi wyraźnie, że osoby niepełnosprawne w państwowych instytucjach muszą stanowić przynajmniej 4 proc. załogi. ZUS woli więc płacić co miesiąc 2 mln zł kary, niż martwić się o inwalidów. Niewiele "gorszy" jest KRUS, który kupuje sobie święty spokój za 180 tys. zł miesięcznie.

To nie jest w porządku. W końcu to z naszych kieszeni urzędnicy płacą kary. To także nie fair w stosunku do prywatnych pracodawców. Ci, jeśli zatrudniają więcej niż 25 osób, muszą mieć w załodze co najmniej 6 proc. niepełnosprawnych. I mają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj