Nie będzie planowanej na 1 września podwyżki akcyzy na olej opałowy i autogaz. Powód jest banalny. Parlament nie zdąży przyjąć odpowiedniej ustawy jeszcze w sierpniu. Późną jesienią widmo droższego autogazu i oleju opałowego powróci.
Rząd na pewno nie zrezygnuje z 2,5 mld zł, które co roku zasilałoby budżet dzięki zapowiadanej podwyżce akcyzy. Władza twierdzi, że chce podnieść
akcyzę na oleje opałowe, aby odciąć źródło dochodów mafii. Obecnie przestępcy zarabiają kokosy na handlu olejem opałowym, który kierowcy masowo leją do
baków samochodów zamiast drogiego oleju napędowego. Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że po zrównaniu stawek akcyzy na oba oleje proceder przestanie być
opłacalny.
Aby podwyżka akcyzy weszła w życie, stosowną ustawę musi uchwalić Sejm, Senat i podpisać prezydent. Już dziś wiadomo, że nie ma szans na przeprowadzenie całej procedury przed 1 września. Dzięki opieszałości rządowych urzędników i parlamentarzystów - podwyżki nie będzie. Przynajmniej na razie.
Aby podwyżka akcyzy weszła w życie, stosowną ustawę musi uchwalić Sejm, Senat i podpisać prezydent. Już dziś wiadomo, że nie ma szans na przeprowadzenie całej procedury przed 1 września. Dzięki opieszałości rządowych urzędników i parlamentarzystów - podwyżki nie będzie. Przynajmniej na razie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|