Upały wykańczają polskie elektrownie, bo te pracują pełną parą i brakuje im wody do chłodzenia bloków, w których wytwarza się prąd. Lada dzień może zabraknąć energii. Największe kłopoty czekają mieszkańców środkowej i północnej Polski i potrwają do 28 lipca.
Zapotrzebowanie na prąd jest tak duże, że na niektórych liniach przesył energii znacznie przekracza normy. Dlaczego? Bo pracujące pełną parą klimatyzatory zużywają mnóstwo prądu. Dlatego inne elektrownie muszą ograniczać produkcję. Na dodatek brakuje im wody do chłodzenia, z powodu suszy i niskiego poziomu wód. Z tego powodu coraz więcej elektrowni nie może produkować tyle prądu, co zwykle.
Dlatego firmy energetyczne zapowiadają przerwy i ograniczenia w dostawach energii do piątku. W tej sytuacji Polskie Sieci Elektroenergetyczne uruchomiły wszystkie dostępne rezerwy i zmniejszyły ilość energii wysyłanej za granicę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|