Kobiety mogą odetchnąć z ulgą. Po wczorajszym artykule w DZIENNIKU minister pracy, Anna Kalata, wycofała się z kontrowersyjnego pomysłu zrównania wieku emeryturalnego dla kobiet i mężczyzn. Kobiety nadal będą mogły przechodzić na zasłużony odpoczynek w wieku 60 lat, a nie tak jak mężczyźni, w 65. roku życia. Co więcej, Polki same zdecydują, kiedy pójdą na emeryturę!
Resort pracy chce dać kobietom swobodę wyboru. Ale najpierw zorganizuje specjalną akcję informacyjną, żeby Polki mogły się dowiedzieć, kiedy najlepiej jest im odchodzić na emeryturę. Kampania informacyjna, która ruszy w przyszłym roku, ma pokazać Polkom, dlaczego bardziej opłaca się pracować dłużej.
Minister Kalata twierdzi, że według wyliczeń ministerstwa 52-letnia dziś kobieta, która przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat, dostanie 58 proc. obecnych zarobków. A w wieku 65 lat aż 86 proc.
Zapytana, do jakiego wieku sama byłaby gotowa pracować, odpowiedziała, że nawet do 80. roku życia. "Jeśli pan Bóg pozwoli" - dodała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz
|