Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie obejrzysz najtaniej Ligę Mistrzów

26 sierpnia 2009, 08:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Choć znów nie zobaczymy polskiej drużyny w tych elitarnych rozgrywkach, to nie znaczy, że nie warto oglądać Ligi Mistrzów. Zapowiada się porywająca walka między europejskimi gigantami. W której telewizji warto ją oglądać?

Do grona tegorocznych faworytów do zdobycia czempionatu w Lidze Mistrzów bukmacherzy typują jak zwykle największych gigantów, czyli Real Madryt, Barcelonę, Manchester United, Chelsea Londyn i innych. Walka zapowiada się naprawdę porywająco.

, jednak wyłącznie telewizja „n” relacjonowała będzie z polskim komentarzem wszystkie batalie Ligi Mistrzów.

>>> Messi zarobi ponad 100 tys. zł dziennie

(w tym 10 kanałów podstawowych takich jak: TVP1, TVP 2, TVP Kultura, TV Polonia, TVN, TVN 7).

Największą zaletą tego rodzaju oferty jest to, że podobnie jak w przypadku ofert kart pre-paid z telefonii komórkowej, nie ma sztywnego okresu obowiązywania umowy – jeżeli w odpowiednim czasie nie doładujesz konta przestanie ono bez żadnych skutków być ważne. Wymiernym kosztem jest jednak zakup dekodera wynoszący od 190 zł za dekoder Digit S2-CD (bez wyświetlacza) do 210 zł za dekoder Globo Opticum X10 (z wyświetlaczem).

>>> Sportowcy którym biznes nie straszny

Kolejną propozycją może być zakup pakietu telewizji n, którego cena rozpoczyna się od 38 złotych z dostępem do 40 kanałów TV. Niewątpliwą wadą tego rozwiązania jest jednak w stosunku do oferty „na kartę” fakt, że należy podpisać umowę (standardowo na 24 miesiące, jednak dla umów zawieranych przez Internet okres ten skracany jest o połowę do 12 miesięcy).

Poza okresem trwania umowy i kosztem wynajmu/zakupu dekodera ważne są też koszty, rzadziej eksponowane w materiałach reklamowych takie jak np. jednorazowa opłata za aktywację dekodera (przy ofercie pakietu telewizji n jest to aż 99 złotych!).

Jednak czym są te wydatki w porównaniu z emocjami jakie przeżyjemy oglądając ze znajomymi najlepszych „kopaczy” świata toczących spektakularne boje, o których mówić będzie nazajutrz cała Europa a wspominać nasze wnuki? Szkoda, że znów bez naszych, ale na to szansa przyjdzie już… w przyszłym roku.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj