Najbogatsi nie chcą wspólnie walczyć z kryzysem. Takie wnioski płyną z pierwszego dnia szczytu G-8. Liderzy USA, Japonii, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Kanady i Rosji, opowiadają się się za tym aby każdy kraj sam zdecydował kiedy udzielić pomocy gospodarce.
Razem- znaczy nieskutecznie
Ta deklaracja może być z jednej strony odczytana, jako odwrót od koordynacji międzynarodowych działań antykryzysowych, a z drugiej jako przyznanie się do niskiej skuteczności dotychczasowych pakietów stymulacyjnych.
„Poszczególne kraje chcą iść w różne strony i to jest – jak myślę – dość kłopotliwe. Nieskoordynowana reakcja jest jednym z klasycznych symptomów globalnego kryzysu.” – komentuje Niall Ferguson, profesor historii ze słynnego amerykańskiego Harvardu.
Więcej informacji: Najbogatsi nie chcą planu ratunkowego
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|