Polskiego budżetu nie stać, by przedsiębiorcy odliczali pełną kwotę VAT od aut z kratkami. tak resort finansów tłumaczy, dlaczego wolno będzie odpisać najwyżej sześć tysięcy od nowego pojazdu. To nie koniec zmian, bo jeśli dostajemy auto służbowe, będziemy płacić większy podatek.
"W obecnej sytuacji budżetowej nie stać nas na takie rozwiązania. Dlatego decyzja uwzględnia zarówno i de facto dyskryminacji niekratkowych samochodów, jak i obecną sytuację gospodarczą" - mówi "Gazecie Prawnej" wiceminister finansów, Maciej Grabowski. Według niego samochody osobowe wykorzystywane są również do celów prywatnych, więc pełne odliczenie VAT trudno uzasadnić kosztami firmy.
To jednak nie koniec zmian. Bo resort planuje dopisać pół procenta wartości samochodu do pensji każdego, kto używa auta służbowego. ", określane od wartości początkowej pojazdu" - dodaje Grabowski. To sprawi, że będą oni płacić większy podatek.
Więcej informacji: "Pełne odliczenie VAT od aut i paliwa jest za drogie
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Ewa Matyszewska
Absolwentka wydziału dziennikarstwa i nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie następnie odbyła studia podyplomowe na kierunku prawo Unii Europejskiej. Redaktor działu podatkowego Dziennika Gazety Prawnej. Autorka licznych publikacji z zakresu prawa podatkowego. Specjalizuje się m.in. w tematyce rozliczenia dochodów zagranicznych, PIT, procedury podatkowej. W Dzienniku Gazecie Prawnej pracuje od 12 lat.
Zobacz
|
