Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorsza jakość za wyższe ceny usług pocztowych

22 sierpnia 2008, 10:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mimo że paczki na Poczcie Polskiej zdrożały o 20 procent, w 2009 roku będą kolejne podwyżki. W zamian firma nie będzie wysyłała w teren tylu listonoszy co do tej pory. Co gorsza, Poczta kpi sobie z unijnych żądań, by uwolnić rynek. Nie chce wymieniać starych skrzynek na nowe - takie, do których dostęp będą mieli też kurierzy z prywatnych firm.

Na blokowaniu wolnego rynku cierpią oczywiście klienci. Więcej firm na rynku to bowiem niższe ceny i pewność, że w czasie strajków listonoszy dostaniemy przesyłkę na czas. "Gazeta Wyborcza" przypomina, że stare skrzynki powinny być zdemontowane do niedzieli. W ich miejsce powinny zostać zainstalowane specjalne urny z dużym otworem i zamkniętymi przegródkami z numerami mieszkań.

W ten sposób konkurenci nie potrzebowaliby kluczyków, by wrzucić list do konkretnej osoby. Teraz kluczyki do starych skrzynek mają tylko listonosze z Poczty Polskiej. To oczywiście ogranicza wolny rynek i pozwala monopoliście utrzymywać wysokie ceny za przesyłki.

Co więcej, Poczta Polska wykazuje się w tej sytuacji nie lada tupetem. Dziennik dowiedział się, że w przyszłym roku chce dwa razy zmienić cennik, podnosząc ceny usług. O ile? Nie wiadomo, bo przedstawiciele monopolisty nabierają wody w usta. Tłumaczą jedynie, że potrzebują pieniędzy na rozwój. Tymczasem warto dodać, że Brytyjczyk za minimalną pensję może wysłać 3,5 tysiąca listów i 225 paczek, a Polak niecałe 770 listów i 132 paczki.

Rozwój, o którym mówi Poczta Polska, nie jest korzystny dla klientów. Wsie będą rzadziej odwiedzać listonosze. Do tej pory zaglądali do małych miejscowości nawet codziennie. Teraz będą tam tylko dwa razy w tygodniu.

Dziennik dodaje, że Unia dała Polsce sporo czasu na zainstalowanie nowych skrzynek, bo aż pięć lat. Ale ponieważ nikt nie powiedział, że ma się tym zająć Poczta Polska, obowiązek przerzucono na administratorów budynków. Tyle że oni również nie palą się do zmian, bo są to kosztowne zmiany. Efekt jest taki, że - jak podaje "Gazeta Wyborcza" - jedynie 2,5 miliona z 7,5 miliona skrzynek zostało wymienionych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj