Dziennik Gazeta Prawana logo

Euro nie dla Bułgarii, bo rząd oszukiwał

9 kwietnia 2010, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Plany bułgarskiego rządu były ambitne - kraj chciał wprowadzić w tym roku wspólną, europejską wallutę. Okazało się jednak to niemożliwe, bo poprzednie władze Bułgarii oszukiwały Brukselę. Gdy analitycy sprawdzili wydatki, okazało się, że deficyt zamiast 1,9 proc. PKB wyniósł aż 3,7 proc. To oznacza, że kraj nie spełnia kryteriów z Maastricht.

Premier bułgarski Bojko Borysow oświadczył, że Bułgaria oficjalnie rezygnuje z kandydowania do strefy euro w 2010 r., ponieważ nie odpowiada kryteriom z Maastricht.

Obecny na konferencji wicepremier i minister finansów Simeon Diankow powiedział, że w tym roku Bułgaria nie będzie kandydować do mechanizmu ERM II, zwanego przedsionkiem strefy euro. "To był jeden z podstawowych celów naszego gabinetu na bieżący rok i jemu była podporządkowana fiskalna polityka w końcu 2009 r. z myślą o utrzymaniu niskiego deficytu budżetowego" - podkreślił. W tym celu rząd wstrzymał pewne płatności i przeniósł je do budżetu na rok 2010.

Z ostatnich wyliczeń resortu finansów wynika, że deficyt w 2009 r. wyniósł nie 1,9 proc. PKB, a 3,7 proc. - podał Diankow. Przyczyną są zawarte przez poprzedni rząd niezabezpieczone finansowo umowy na zamówienia publiczne - było ich 150 - o łącznej wartości 2,15 mld lewów (1,075 mld euro). Umowy podpisywano w 2008 i w pierwszej połowie 2009 r. Ministerstwo Finansów przekazało sprawę prokuraturze, lecz ich efekt fiskalny trwa nadal - dodał minister.

Diankow powiedział, że Bułgaria poinformowała o rzeczywistej wysokości deficytu budżetowego Komisję Europejską i Europejski Bank Centralny. Według niego krajowi zagraża unijna procedura karna za przekroczenie 3-procentowego progu deficytu budżetowego. "Praktycznie nie wiedzieliśmy, że okłamujemy Brukselę, zastawiono na nas pułapkę" - stwierdził Borysow.

Według oficjalnych danych, w pierwszych dwóch miesiącach 2010 r. deficyt budżetowy wyniósł 1,4 mld lewów (700 mln euro), lecz nie z powodu realizacji płatności za wykonane prace, a drastycznego spadku wpływów do budżetu o ponad 35 proc.

Jesienią 2009 r. rząd wstrzymał płatności dla firm, które wykonały zamówienia publiczne. Według danych Bułgarskiej Izby Gospodarczej zadłużenia państwa wobec biznesu przekraczają 700 mln lewów (350 mln euro). Wiele firm zawiesiło działalność i zwolniło pracowników. Liczba oficjalnie rejestrowanych bezrobotnych przekroczyła 10 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj