Komisja Nadzoru Finansowego, jak wszyscy urzędnicy, wie lepiej, czego potrzebuje obywatel. Dlatego jej najnowsza rekomendacja zabije kredyty w euro i każe nam brać tylko, niezwykle drogie, pożyczki w złotym. Wszystko przez surowe przepisy nakazujące wyliczać zdolność kredytową
Co oznacza rekomendacja T dla Polaków? Według "Rzeczpospolitej" same problemy. Okazuje się bowiem, że biorąc kredyt w euro, któy jest znacznie tańszy od złotowego, trzeba będzie wpłacić wysoki wkład własny, wynoszący aż 20 procent ceny mieszkania.
To nie koniec problemów, wyliczając przykładową ratę dla kredytu o wysokości 500 tysięcy, wziętego na 30 lat, co miesiąc będziemy płacić... ponad cztery tysiące złotych, mimo, że obecnie rata ta wynosi zaledwie 1800. JEdynym wyjściem będzie więc wziąć pożyczkę w złotym. Za brak ryzyka kursowego, trzeba będzie zapłacić jednak dużo wyższą marżą i oprocentowaniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|