19 października UOKiK poinformował o nałożeniu surowej kary na spółkę Aasa Polska. Urząd ustalił, że firma wymuszała na klientach zakup dodatkowych, rażąco drogich usług, aby w ogóle udzielić finansowania. Klienci, chcąc otrzymać pożyczkę, musieli wykupywać m.in.:
- abonamenty medyczne,
- internetowe kursy językowe,
- pakiety wsparcia prawnego i technicznego IT.
Koszt tych dodatków wynosił od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Firma automatycznie wliczała te kwoty do sumy kredytu, sztucznie zawyżając całkowity koszt pożyczki i doprowadzając do spłaty zbędnych usług.
"Doliczyli 2 400 zł bez mojej zgody"
Mechanizm działał w prosty sposób: brak zgody na pakiet oznaczał odmowę przyznania pożyczki lub gorsze warunki finansowe. Historie klientów pokazują skalę problemu:
- "Decyzja pozytywna była tylko w przypadku wzięcia razem z pakietem" – pisze jedna z klientek. "Firma doliczyła do pożyczki (…) opłatę za "dobrowolny pakiet usług medycznych" w wysokości 2 400 zł, która została kredytowana i automatycznie włączona do kosztów pożyczki, mimo że nie dotyczy udzielania finansowania."
- Inny konsument opisał sytuację, w której po wzięciu 5 000 zł pożyczki i próbie odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni, dowiedział się, że jego kwota kapitału wynosi aż 7 700 zł. Różnica 2 700 zł trafiła na niechciany pakiet medyczny, o którym nikt go wcześniej nie poinformował.
Omijanie prawa antylichwiarskiego
Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, jednoznacznie ocenił działania spółki jako obchodzenie limitów kosztów pozaodsetkowych i przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.
Praktyka stosowana przez Aasa Polska była obchodzeniem przepisów antylichwiarskich. Dołączając do pożyczek pozornie dobrowolne pakiety medyczne czy kursy językowe, spółka drastycznie zawyżała koszty tych pożyczek – podkreśla Tomasz Chróstny.
Dodatkowo firma promowała na swojej stronie internetowej oferty z pakietami jako "atrakcyjniejsze". W rzeczywistości wariant standardowy przewidywał niższą kwotę pożyczki i wyższą ratę, co celowo wprowadzało w błąd. Zaliczanie opłat za usługi dodatkowe do całkowitej kwoty kredytu zaniżało również prezentowaną w umowach Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania (RRSO).
Prawie 4 miliony kary od UOKiK
Prezes UOKiK nałożył na Aasa Polska łączną karę w wysokości 3 871 000 zł. Pieniądze z kary trafią na konto Funduszu Edukacji Finansowej, zarządzanego przez Ministra Finansów i Gospodarki.
To jednak nie wszystko. Gdy decyzja się uprawomocni, spółka będzie musiała opublikować oficjalny komunikat o decyzji na swojej stronie internetowej oraz na profilu na Facebooku. Ostrzeżenie ma wisieć w widocznym miejscu przez trzy miesiące.
Co zrobić, jeśli masz pożyczkę z ukrytym pakietem?
Przejrzyj dokładnie umowę pożyczki – sprawdź, czy w całkowitej kwocie kredytu znajdują się opłaty za pakiety medyczne, językowe lub prawne.
Zweryfikuj, czy usługi były dobrowolne – jeśli konsultant uzależnił przyznanie pożyczki od zakupu pakietu lub doliczył go bez Twojej wiedzy, doszło do naruszenia prawa.
Złóż reklamację do firmy pożyczkowej – powołaj się na ustalenia UOKiK dotyczące nieuczciwych praktyk rynkowych i wprowadzania w błąd co do rzeczywistych kosztów kredytu oraz RRSO.
Pamiętaj o statusie decyzji – decyzja UOKiK nie jest jeszcze prawomocna (firmie przysługuje odwołanie do sądu), dlatego reklamacja nie gwarantuje automatycznego zwrotu środków na tym etapie, ale stanowi ważny krok w dochodzeniu Twoich praw.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
