Dziennik.pl logo

Pożyczka z ukrytym pakietem za tysiące złotych. UOKiK nałożył karę

52 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
UOKiK
UOKiK/Shutterstock
Zamiast gotówki na uczciwych warunkach – drogie abonamenty medyczne, kursy językowe i pakiety IT wciśnięte w ratę pożyczki. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ukarał firmę Aasa Polska kwotą blisko 4 mln zł za obchodzenie przepisów antylichwiarskich. Na czym polegał ten mechanizm i co decyzja urzędu oznacza dla klientów?

19 października UOKiK poinformował o nałożeniu surowej kary na spółkę Aasa Polska. Urząd ustalił, że firma wymuszała na klientach zakup dodatkowych, rażąco drogich usług, aby w ogóle udzielić finansowania. Klienci, chcąc otrzymać pożyczkę, musieli wykupywać m.in.:

  • abonamenty medyczne,
  • internetowe kursy językowe,
  • pakiety wsparcia prawnego i technicznego IT.

Koszt tych dodatków wynosił od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Firma automatycznie wliczała te kwoty do sumy kredytu, sztucznie zawyżając całkowity koszt pożyczki i doprowadzając do spłaty zbędnych usług.

"Doliczyli 2 400 zł bez mojej zgody"

Mechanizm działał w prosty sposób: brak zgody na pakiet oznaczał odmowę przyznania pożyczki lub gorsze warunki finansowe. Historie klientów pokazują skalę problemu:

  • "Decyzja pozytywna była tylko w przypadku wzięcia razem z pakietem" – pisze jedna z klientek. "Firma doliczyła do pożyczki (…) opłatę za "dobrowolny pakiet usług medycznych" w wysokości 2 400 zł, która została kredytowana i automatycznie włączona do kosztów pożyczki, mimo że nie dotyczy udzielania finansowania."
  • Inny konsument opisał sytuację, w której po wzięciu 5 000 zł pożyczki i próbie odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni, dowiedział się, że jego kwota kapitału wynosi aż 7 700 zł. Różnica 2 700 zł trafiła na niechciany pakiet medyczny, o którym nikt go wcześniej nie poinformował.

Omijanie prawa antylichwiarskiego

Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, jednoznacznie ocenił działania spółki jako obchodzenie limitów kosztów pozaodsetkowych i przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Praktyka stosowana przez Aasa Polska była obchodzeniem przepisów antylichwiarskich. Dołączając do pożyczek pozornie dobrowolne pakiety medyczne czy kursy językowe, spółka drastycznie zawyżała koszty tych pożyczek – podkreśla Tomasz Chróstny.

Dodatkowo firma promowała na swojej stronie internetowej oferty z pakietami jako "atrakcyjniejsze". W rzeczywistości wariant standardowy przewidywał niższą kwotę pożyczki i wyższą ratę, co celowo wprowadzało w błąd. Zaliczanie opłat za usługi dodatkowe do całkowitej kwoty kredytu zaniżało również prezentowaną w umowach Rzeczywistą Roczną Stopę Oprocentowania (RRSO).

Prawie 4 miliony kary od UOKiK

Prezes UOKiK nałożył na Aasa Polska łączną karę w wysokości 3 871 000 zł. Pieniądze z kary trafią na konto Funduszu Edukacji Finansowej, zarządzanego przez Ministra Finansów i Gospodarki.

To jednak nie wszystko. Gdy decyzja się uprawomocni, spółka będzie musiała opublikować oficjalny komunikat o decyzji na swojej stronie internetowej oraz na profilu na Facebooku. Ostrzeżenie ma wisieć w widocznym miejscu przez trzy miesiące.

Co zrobić, jeśli masz pożyczkę z ukrytym pakietem?

Przejrzyj dokładnie umowę pożyczki – sprawdź, czy w całkowitej kwocie kredytu znajdują się opłaty za pakiety medyczne, językowe lub prawne.

Zweryfikuj, czy usługi były dobrowolne – jeśli konsultant uzależnił przyznanie pożyczki od zakupu pakietu lub doliczył go bez Twojej wiedzy, doszło do naruszenia prawa.

Złóż reklamację do firmy pożyczkowej – powołaj się na ustalenia UOKiK dotyczące nieuczciwych praktyk rynkowych i wprowadzania w błąd co do rzeczywistych kosztów kredytu oraz RRSO.

Pamiętaj o statusie decyzji – decyzja UOKiK nie jest jeszcze prawomocna (firmie przysługuje odwołanie do sądu), dlatego reklamacja nie gwarantuje automatycznego zwrotu środków na tym etapie, ale stanowi ważny krok w dochodzeniu Twoich praw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPożyczka z ukrytym pakietem za tysiące złotych. UOKiK nałożył karę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj