Sąd rejonowy w Wittlich 31 lipca oficjalnie wyznaczył tymczasowego zarządcę dla spółki Fliesen-Zentrum Deutschland GmbH. Stanowisko to objął znany adwokat Ingo Grünewald. Zarządza on procesem w firmie, która posiada swoją główną siedzibę w Föhren w Nadrenii-Palatynacie oraz prowadzi 12 dużych salonów sprzedaży na terenie całych Niemiec.
Postępowanie upadłościowe bezpośrednio zagraża przyszłości około 400 zatrudnionych osób. Zarządca przekazał jednak uspokajające wiadomości dotyczące najbliższych pensji. Pracownicy otrzymają swoje wynagrodzenia co najmniej do października dzięki świadczeniom osłonowym z Federalnej Agencji Pracy.
Druga upadłość w kilkanaście miesięcy
Trudna sytuacja dystrybutora budzi ogromny niepokój, ponieważ przedsiębiorstwo niedawno przeszło już skomplikowaną restrukturyzację. Firma złożyła poprzedni wniosek upadłościowy w listopadzie 2024 roku. Wierzyciele zaakceptowali plan naprawczy w lipcu 2025 roku i wydawało się, że marka najgorsze ma już za sobą. Ostatecznie twarde realia rynkowe zweryfikowały te nadzieje. Niemiecka branża budowlana zmaga się z potężnym załamaniem popytu:
- Obroty w handlu płytkami spadły w 2023 roku o aż 30 procent.
- W 2024 roku sprzedaż skurczyła się o kolejne 10 procent.
Sytuację firmy dobiły rosnące ceny zakupu materiałów, wysokie koszty wdrożenia nowego systemu komputerowego SAP oraz kosztowna przeprowadzka do centralnego magazynu w Föhren.
Gorączkowe poszukiwanie inwestora. Co z zamówionym towarem?
Jak informuje polskiobserwator.de za niemieckimi mediami, Ingo Grünewald prowadzi obecnie intensywne negocjacje z potencjalnymi inwestorami. Eksperci rozważają dwa scenariusze: przejęcie całej firmy lub zakup jej najważniejszych filii.
Tymczasowy syndyk deklaruje, że zrobi wszystko, aby utrzymać ciągłość operacyjną przedsiębiorstwa. Zależy mu na szybkim stabilizowaniu sytuacji, wznowieniu sprzedaży i sprawnej wydaniu zamówionego towaru klientom, którzy czekają na odbiór swoich materiałów wykończeniowych.
Piąte pokolenie walczy o przetrwanie
Skala dramatu staje się jasna, gdy spojrzymy na długą historię tego przedsiębiorstwa. Peter Philipp Friedrich założył rodzinny biznes w 1890 roku pod nazwą "Platten Friedrich Trier". Firma przetrwała dwie wojny światowe, powojenne odbudowy oraz liczne kryzysy gospodarcze. Do dzisiaj spółka pozostaje w rękach tej samej rodziny – zarządza nią już piąte pokolenie potomków założyciela. Czy nowy kupiec uratuje legendę niemieckiego rynku materiałów wykończeniowych? Odpowiedź przyniosą najbliższe tygodnie.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
