W związku z wojną na Bliskim Wschodzie rząd Niemiec obniżył prognozę wzrostu PKB do 0,5 proc. w 2026 roku i 0,9 proc. w 2027 roku – o połowę mniej niż zakładała prognoza z początku roku.
Raport: 90 proc. niemieckich firm odczuwa skutki wojny
Główną przyczyną korekty jest silny wzrost cen energii i surowców spowodowany blokadą Cieśniny Ormuz, przez którą przed wojną Izraela i USA z Iranem transportowano ponad jedną czwartą morskiego handlu ropą i około jednej piątej światowego handlu skroplonym gazem ziemnym.
Według badań Instytutu Ekonomicznego (ifo) około 90 proc. przedsiębiorstw przemysłowych w Niemczech odczuwa skutki eskalacji konfliktu, a ponad jedna trzecia boryka się z opóźnieniami dostaw. Wskaźniki nastrojów w sektorze przedsiębiorstw i wśród konsumentów znacząco się pogorszyły, a dane wskazują, że niemiecka gospodarka rozwijała się w pierwszym kwartale bardzo powoli – podkreślono w raporcie.
Jak wskazano, dalszy rozwój niemieckiej gospodarki zależy w decydującym stopniu od dalszego przebiegu konfliktu. Nawet gdyby doszło do rychłego otwarcia Cieśniny Ormuz, normalizacja zdolności produkcyjnych i transportowych zajęłaby długi czas, a ceny energii pozostałyby na podwyższonym poziomie. Obciążające skutki dla gospodarki byłyby zatem odczuwalne przez resztę roku.
Raport: W Niemczech zniknęły dziesiątki tysięcy miejsc pracy
Ceny energii już uderzają w energochłonne gałęzie przemysłu. Spadek produkcji w sektorach takich jak chemia, papiernictwo, hutnictwo i branża szklarska wyniósł 15,2 proc. od lutego 2022 roku. To znacznie więcej niż średnia dla całego przemysłu, wynosząca 9,5 proc.
Wraz ze spadkiem produkcji zniknęły dziesiątki tysięcy miejsc pracy. W marcu w energochłonnych branżach pracowało 794,4 tys. osób – o 6,3 proc. mniej niż w lutym 2022 roku, co odpowiada utracie około 53,2 tys. miejsc pracy. Wyjątkiem jest branża rafinacji ropy naftowej, która zwiększyła produkcję o 24,6 proc. i stworzyła tysiąc nowych miejsc pracy.
Niemieckie firmy: W naszym fachu nazywamy to partactwem
Prezes Centralnego Związku Rzemiosła Niemieckiego (ZDH) Joerg Dittrich, skupiającego izby rzemieślnicze, krytykuje rząd Friedricha Merza za niewystarczające reformy. Oczekuję spójnej, całościowej koncepcji. Tej wiosny reform nie widać jej niestety tak samo jak zeszłej jesieni – powiedział Dittrich, cytowany w piątek przez grupy gazet Funke. Gdy w naszym fachu zdarzają się błędy, nazywamy to partactwem – dodał.
Oprócz wojny z Iranem handel obciążają konflikty handlowe między USA a Chinami oraz fragmentacja światowego systemu handlu. Słabość niemieckiego eksportu powinna stopniowo maleć, lecz słaby globalny popyt i deficyty konkurencyjności, szczególnie wobec Chin, hamują wyraźniejsze ożywienie – podkreślono. Z kolei pozytywne impulsy wynikają częściowo z większego ukierunkowania na europejskie rynki zbytu.
W raporcie wskazano, że prywatna konsumpcja pozostaje filarem koniunktury w Niemczech. "Wprawdzie wzrost cen energii krótkoterminowo uszczupla siłę nabywczą gospodarstw domowych, jednak w okresie objętym prognozą zakłada się stopniową normalizację cen energii. (...) W 2027 roku, przy słabnącej presji energetycznej i stopniowej poprawie sytuacji na rynku pracy, prywatna konsumpcja powinna dalej się rozwijać, choć w umiarkowanym tempie" – czytamy.