Właściciele nieruchomości w całej Polsce mogą zacierać ręce. Do czerwca 2026 roku wojewódzkie fundusze ochrony środowiska uruchomią nabory w ramach nowego programu "Mikroretencja". Państwo przeznaczyło na ten cel gigantyczną kwotę 173 milionów złotych. Program ten zastępuje popularną wcześniej "Moją Wodę", oferując jeszcze korzystniejsze warunki.
Zasady są proste: możesz otrzymać zwrot 90 proc. kosztów kwalifikowanych. Maksymalna kwota, jaka trafi na Twoje konto, to 8000 zł. Pieniądze te mają zachęcić Polaków do zatrzymywania wody w miejscu, w którym spadnie ona na ziemię, zamiast odprowadzania jej do kanalizacji. Najwięcej środków, bo ponad 20 mln zł, trafi do województwa śląskiego, ale fundusze będą dostępne w każdym regionie kraju.
Pieniądze także na domki letniskowe
To zmiana w systemie dotacji. Po raz pierwszy o wsparcie mogą ubiegać się nie tylko właściciele domów całorocznych, ale także domków letniskowych. Warunkiem jest posiadanie budynku przeznaczonego na cele mieszkalne (nawet czasowo) przez osobę fizyczną.
Co ważne, program działa wstecz. Dofinansowanie obejmuje inwestycje, które zrealizowałeś po 1 lipca 2024 roku. Jeśli więc już zamontowałeś zbiornik w ubiegłym roku, zachowaj faktury – będziesz mógł ubiegać się o zwrot pieniędzy. Pamiętaj jednak, że system nie pozwala na łączenie tej dotacji z innymi środkami z NFOŚiGW (np. z wcześniejszej edycji "Mojej Wody").
Co dokładnie sfinansuje dotacja?
Pieniądze z programu Mikroretencja możesz wydać na kompleksowy system zarządzania wodą opadową i roztopową. Dotacja pokrywa zakup, montaż i uruchomienie instalacji do:
- Zbierania wody: Systemy wyłapujące deszczówkę z dachów, chodników czy podjazdów.
- Magazynowania: Szczelne zbiorniki nadziemne i podziemne (łączna pojemność musi wynosić minimum 2 m³).
- Retencjonowania w gruncie: Studnie chłonne, drenaże, skrzynki rozsączające oraz zbiorniki otwarte (oczka wodne pełniące funkcję retencyjną).
- Wykorzystania wody: Pompy, centrale dystrybucji wody oraz systemy zraszaczy.
Ważnym warunkiem jest to, aby instalacja była trwała i uniemożliwiała odprowadzanie wody poza teren Twojej posesji. Woda ma zostać na miejscu, aby służyć Twojemu ogrodowi lub domowi.
Dopłaty od 500 zł do 2000 zł
Podczas gdy cały kraj czeka na fundusze z NFOŚiGW, niektóre samorządy działają już teraz. Doskonałym przykładem jest gmina Jarocin, która od 20 kwietnia do 22 maja 2026 roku prowadzi nabór do programu "Złap Deszcz!". Jak podaje portal ejarocin.pl, mieszkańcy mogą tam liczyć na dopłaty w wysokości:
- 500 zł – na małe zbiorniki naziemne (do 500 litrów),
- 1000 zł – na większe konstrukcje naziemne,
- 2000 zł – na zbiorniki podziemne o pojemności powyżej 1000 litrów.
Gmina Jarocin stawia na prostotę: składasz pierwszy wniosek przed zakupem, a drugi (rozliczeniowy) po montażu. To alternatywa dla tych, którzy planują mniejsze instalacje i chcą szybko odzyskać część gotówki.
Dlaczego warto zbierać deszczówkę?
Zbieranie deszczówki to dziś standard nowoczesnego budownictwa. Eksperci wskazują na szereg korzyści, które realnie odczujesz w portfelu i codziennym życiu:
- Niższe rachunki za wodę: Wykorzystanie darmowej wody z nieba do podlewania ogrodu, mycia auta czy spłukiwania toalet pozwala drastycznie ograniczyć zużycie wody wodociągowej.
- Magia "miękkiej wody": Deszczówka nie zawiera jonów wapnia i magnezu, więc nie tworzy kamienia. Jeśli podłączysz ją do pralki, zużyjesz o połowę mniej detergentów, a Twoje urządzenia AGD przetrwają znacznie dłużej.
- Idealna dla roślin: Rośliny uwielbiają miękką wodę. Deszczówka lepiej rozpuszcza składniki odżywcze i środki ochrony roślin, co przekłada się na piękniejszy ogród i zdrowsze warzywa.
- Walka z suszą: Gromadząc wodę, tworzysz własną rezerwę na upalne dni, kiedy gminy często wprowadzają zakazy podlewania ogrodów z sieci wodociągowej.