W czwartek, 19 marca odbędzie się unijny szczyt ws. ETS. To system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.

Tusk: politycy PiS udają, że mają świetne pomysły

Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Tusk poinformował, że nadchodzący szczyt Rady Europejskiej dotyczyć będzie problemu konkurencyjności europejskiej, w tym polskiej gospodarki, na scenie globalnej. Stwierdził, że rozmowy przywódców UE zdominuje problem związany z cenami energii. "Politycy PiS prężą muskuły i udają, że mają świetne pomysły i że są zdeterminowani, i skuteczni w walce o tanią energię, i coraz częściej słyszymy wezwania, żeby natychmiast opuścić umowy europejskie, w tym ETS" - powiedział Tusk. Przytoczył też wypowiedź b. premiera Mateusza Morawieckiego z 2023 r., który wówczas ocenił, że wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim. "To proponują ci, którzy nie mają wiedzy, albo mają złą wolę w tej kwestii" - cytował szef rządu. Premier przypomniał również słowa lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, który stwierdził, że "jeżeli spojrzymy na relację z Unią Europejską, to Tusk jest bardziej asertywny niż Morawiecki". "Tak to wygląda, jeżeli chodzi nie o mówienie, tylko o robienie i tutaj w pełni się zgadzam z tą opinią" - ocenił Tusk.

Reklama

Tego oczekuje prezydent Nawrocki od polskiego rządu

Reklama

Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do premiera przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie. Stwierdził w nim, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu ETS. "Oczekuję od polskiego rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej" - napisał prezydent.

Nawrocki o negatywnych efektach ETS

W liście Nawrocki stwierdził, że w sytuacji, w której odejście od systemu ETS nie uzyskałoby szybkiego poparcia ze strony państw członkowskich, "konieczne byłoby przeprowadzenie jego natychmiastowego głębokiego i zdecydowanego ograniczenia redukującego skalę negatywnych skutków gospodarczych obserwowanych obecnie w Europie i stanowiącej minimum niezbędne do ochrony europejskiej bazy przemysłowej". Działania te powinny według prezydenta obejmować: wprowadzenie możliwości uiszczania opłaty zastępczej zamiast umarzania uprawnień do emisji, wprowadzenie mechanizmu obniżającego ceny uprawnień do emisji do czasu efektywnego obniżenia cen energii do poziomu konkurencyjnego międzynarodowo, wykluczenie instytucji finansowych z rynku – ograniczenie spekulacji oraz zachowanie realnego systemu bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu – utrzymanie przydziałów w sektorach objętych CBAM oraz zawieszenie aktualizacji benchmarków produktowych na lata 2026–2030.

Tak wg prezydenta powinna wyglądać reforma dyrektywy ETS

Zdaniem prezydenta reforma dyrektywy ETS powinna obejmować też całkowitą rezygnację z wdrożenia systemu ETS2. „Efektem tak realizowanej polityki będzie podwyższenie konkurencyjności polskiego przemysłu, a także oszczędności w portfelach Polaków. Jestem przekonany, że takie stanowisko Polski powinno być prezentowane podczas Rady Europejskiej” - ocenił. "Minęło 20 lat od wprowadzenia systemu EU ETS. To wystarczająco długi okres, aby dokonać twardej i bezkompromisowej oceny skuteczności tego instrumentu. Jesteśmy świadkami zjawiska, które historia zapamięta jako wielką deindustrializację Europy i ucieczkę przemysłu z naszego kontynentu. Ostrzeżenia płynęły od dawna, a wnioski płynące z Europejskiego Szczytu Przemysłowego są alarmujące. To dramatyczne wołanie o ratunek dla przyszłości europejskiej bazy wytwórczej i stabilności całej Wspólnoty" - napisał prezydent.