NAwet mnich - prezes nie był w stanie uratować japońskiego przewoźnika przed bankructwem. Japan Air Lines złożyły wniosek o upadłość, bo nie są w stanie spłacić 25 miliardów dolarów długu. Firma nie przestanie jednak wozić pasażerów, bo dostanie państwową pożyczkę.
JAL są największymi pod względem przychodów liniami lotniczymi w Azji. Firma nie zaprzestanie działalności dzięki opiewającej na blisko bilion jenów (11 mld dolarów) pomocy od państwowego funduszu podtrzymywania przedsiębiorstw ETIC (Enterprise Turnaround Initiative Corp). W zamian zobowiązała się przeprowadzić restrukturyzację, obejmującą m.in. likwidację 15,7 tys. spośród obecnych 47 tys. miejsc pracy i rezygnację z około dwudziestu niedochodowych połączeń.
Pomoc ETIC to około 300 mld jenów uzupełnienia kapitału i 600 mld jenów kredytu. JAL ma także podjąć decyzję, czy wejść do podległego American Airlines aliansu przewoźników lotniczych Oneworld, czy też do konkurencyjnego SkyTeam linii Delta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|