Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak fiskus łupi studentów

14 stycznia 2010, 10:45
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Studenci, których uczelnia zwolni z czesnego muszą... zapłacić podatek. Według oficjalnej interpretacji fiskusa, zwolnienie to dochód. Trzeba więc, od wartości czesnego, zapłacić 18-procentowy podatek. Jeśli studenci tego nie zrobią, to grożą im surowe kary

Jeden ze studentów dostał od uczelni PIT, na którym wpisano, jako przychód "zwolnienie z czesnego" . Dlatego poprosił o wyjaśnienia izbę skarbową. Okazało się, że uczelnia postąpiła słusznie, bo zwolnienie z opłat liczy się jako dochód - twierdzi "Rzeczpospolita"

>>>Fiskus bierze się za karty kredytowe

Okazuje się więc, że nawet, jeśli szkoła chce żaka nagrodzić i pozwoli mu się uczyć za darmo, to trzeba jednak od wartości czesnego zapłacić 18 proc. podatku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj