Dziennik Gazeta Prawana logo

Wenezuela wysyła wojsko na sklepikarzy

13 stycznia 2010, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Socjalistyczny prezydent Wenezueli stara się zmusić właścicieli sklepów do swojej wersji ekonomii. Tych, którzy starają się zachowywać zgodnie z normalną gospodarką i, w czasie inflacji, podnoszą ceny, atakuje wojsko i zamyka im sklepy.

Chavez wprowadził stały kurs dolara, niższy dla tych, którzy importują produkty ze specjalnej listy i wyższy, gdy przedsiębiorcy sprowadzają inne towary. Do tego na gospodarkę ma fatalny wpływ nacjonalizacja przedsiębiorstw i inne rozporządzenia wzięte żywcem z marksistowskiej teorii ekonomii - twierdzi BBC.

>>>Wenezuelskie telenowele? Tylko socjalistyczne

Nic więc dizwnego, że w kraju wybuchła inflacja, sięgająca już 25 procent. Chavez wini jednak za wzrost cen nie swoje socjalistyczne pomysły, a przedsiębiorców. Dlatego wojsko kontroluje sklepy. Jeśli ktoś ma zbyt wysokie, zdaniem rządu ceny, musi je natychmiast obniżyć. Jeśli się nie zgodzi to dostaje nakaz zamknięcia firmy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj