Lokata Olimpijska w PKO BP oferowała duże zyski i dobre oprocentowanie. Okazało się jednak, że nikt na niej nie zarobił ani grosza. Bo uzależniała odsetki od niskiego kussu euro. Okazało się jednak, że analitycy źle przewidzieli kurs, więc bank, zgodnie z umową odsetek nie wypłacił
Kto uwierzył reklamom PKO BP może dziś żałować. Bo mocno lansowany w oddziałach projekt skończył się wielką klapą, na której klienci nie zarobili ani grosza - wyjaśnia "Gazeta Wyborcza". Bo nie była to zwykła lokata , która gwarantuje pewny zysk.
Nie daj się naciągnąć na lokatę
Okazało się jednak, że na taki kurs nie ma szans. Euro ostro poszło w górę, zostawiając klientów banku bez żadnego zarobku. Większość z nich, jak pisze "Gazeta Wyborcza" jest wściekła, bo uwierzyła nawzwie w reklamie - Lokata Olimpijska kojarzyła się im z bezpieczną lokatą, na której można oszczędzić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|