Jan Krzysztof Bielecki sam nie zrezygnował z bycia prezesem Pekao S.A. To Włosi, którzy są właścicielami banku kazali mu odejść z pracy - twierdzi "Wprost". Przeszkadzały im nie tylko kiepskie wyniki, ale także zbyt mocne zaangażowanie się prezesa w politykę.
Zyski banku w trzecim kwartale 2009 roku spadły o 220 milionów złotych. Mimo, że wyniki były lepsze od oczekiwań analityków, to i tak dla Włochów było za małe. - twierdzi "Wprost".
>>>Sikorski znalazł pracę Bieleckiemu
Dlatego właściciele banku uznali, że najwyższy czas z tym skończyć. Dlatego już w połowie listopada chcieli, by prezes zrezygnował. Bo, jeśli chce się zająć polityką, to powinien przestać być szefem jednego z największych polskich banków. Pod presją Włochów Bielecki, 24 listopada podał się do dymisji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|