Dziennik Gazeta Prawana logo

Gudzowaty: Dajemy d... z uśmiechem

27 listopada 2009, 09:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeden z najbogatszych Polaków krytykuje rząd za to, że chce go pozbawić zysków z pośrednictwa dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Aleksander Gudzowaty uważa siebie za człowieka, który świetnie pilnuje polskich interesów. "My po raz kolejny dajemy d... z uśmiechem na ustach" - powiedział szef Bartimpexu.

Gwoli przypomnienia: Polska ma niebawem podpisać z Rosją nową umowę na dostawy gazu, bo warunek Rosjan, by wykluczyć z pośrednictwa dostaw firmę Gudzowatego został ponoć przez polski rząd zaakceptowany. "Nazwijmy to przede wszystkim naruszeniem bezpieczeństwa energetycznego Polski. Nie można o tym mówić inaczej, skoro Rosja nadal będzie jedynym dostawcą gazu do naszego kraju i w każdej chwili może nas od niego odciąć. I z tego punktu widzenia to nic innego jak naruszenie polskiej racji stanu" - mówi szef Bartimpexu w wywiadzie dla money.pl.

"Przez taką postawę rządu Rosjanie będą chcieli wymóc na nas jeszcze więcej i kompletnie nas od siebie uzależnić. A my ." - mówi portalowi money.pl Aleksander Gudzowaty. Według niego rząd nie powinien się wtrącać do biznesu, a jeżeli już wkracza na wolny rynek to powinien bronić polskich firm, a nie rosyjskich interesów.

>>>Gudzowaty: To mafia w mundurkach, a nie rząd

Gudzowaty uważa, że dzięki Bartimpeksowi, któy ma udziały w EuroPolGazie, Polska ma przewagę w udziałach i może dyktować warunki Rosji. Po podpisaniu nowej umowy, która wyeliminuje jego firmę z zarządzania gazociągiem, to . Ostrzega, że negocjacjami kieruje mafia, któa chce zniszczyć Polskę. "Dla mnie to mafia, która działa bardzo konsekwentnie, by zacisnąć Polsce na szyi gazową pętlę. A polski rząd albo ją wspiera, albo jest na tyle nieudolny, że nie potrafi się jej przeciwstawić" - mówi biznesmen.

>>>Gudzowaty: Rząd Tuska przed sąd

Gudzowaty nie ma wątpliwości, że umowa jest niekorzystna i właśnie dlatego społeczeństwo nigdy nie pozna jej szczegółów. "Premier zapomina, że skazujemy się na jednego dostawcę i Jeżeli w umowie znalazły się zapisy bierz albo płać, to będzie bardzo niekorzystne" - twierdzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj