Unia Europejska ma chytry plan zapewnienia taniej energii. Chce stworzyć gigantyczną elektrownię słoneczną na... Saharze. Projekt chcą sfinansować największe niemieckie koncerny. Prąd popłynie w naszych domach już za 6 lat.
12 europejskich firm chce wybudować gigantyczne panele słoneczne na piaskach Sahary. Konsorcjum, z siedzibą w Monachium, planuje utworzyć sieć generatorów i linii przesyłowych w całej Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie - podaje telewizja BBC.
W pierwszym etapie powstaną wielkie pola paneli słonecznych na Saharze. Mają one koncentrować promienie słońca, by podgrzewać wodę. Energia, specjalnymi kablami, które mają powstrzymać straty przesyłowe, trafi do Europy.
Projekt mocno wspierają Niemcy. W ten sposób chcą uniezależnić się od węgla i rosyjskiego gazu. Nic więc dziwnego, że w projekt zainwestowały takie firmy jak Siemens, czy Deutsche Bank.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|