Złoty już nie idzie w górę tak mocno jak wczoraj. Wszystko przez kiepskie dane o sprzedaży z Niemiec. Za euro musimy więc płacić 4,25, dolar kosztuje 2,88, a frank 2,81. Na szczęście w listopadzie powinno już być dużo lepiej.
Nasza waluta źle zareagowała na dane o dynamice sprzedaży detalicznej w Niemczech, która nspadła we wrześniu o 0,5 proc w porównaniu miesiąc do miesiąca. Na szczęście dziś powinno być dużo lepiej. Wszystko zależy jednak o kolejnych danych z amerykańskiej gospodarki. Jeśli okażą się tak dobre, jak sugerują analitycy, to nasza waluta pójdzie w górę.
Co czeka złotego? "Na początku przyszłego tygodnia możliwy byłby test 4,18-4,20" - wyjaśnia Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Jeśli zaś chodzi o dolara to "widać szanse na test 2,84 w ciągu najbliższych godzin. A w perspektywie kolejnych dni zjazd do 2,80" - dodaje Rogalski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|