Resort obrony zamierza kupić 16 maszyn do szkolenia pilotów F16. Wśród potencjalnych dostawców są producenci z Finlandii, Włoch i Korei Południowej.
Samoloty szkolno-bojowe będą najdroższym nabytkiem polskiej armii od zakupu F16 w 2001 roku i przynajmniej do 2018 roku tak dużego wydatku nie ma w planach. Na myśliwce wydaliśmy 3,2 mld dol. Teraz może to być od 500 do 800 mln dol.
Eskadra, czyli 16 maszyn szkolno-bojowych, jest wśród priorytetów zakupowych resortu obrony. Jednak, jak powiedział minister Bohdan Klich, nie znajduje się na tzw. specjalnej liście resortu.
Dlatego przetarg odbędzie się w trybie procedury offsetowej, przy której liczy się nie tylko cena, ale także zobowiązania dotyczące inwestycji w polski przemysł. By ją przeprowadzić, konieczne jest sprecyzowanie parametrów ekonomicznych, technicznych i bojowych (dotyczących uzbrojenia) oraz serwisu naziemnego. Jak się dowiedzieliśmy,
Więcej informacji: Będzie kolejny offset wart setki milionów dolarów
p