Terlecki w rozmowie z TVN24 odnosząc się do kwestii ustawy dotyczącej podwyżek dla polityków i samorządowców podkreślał, że to nie PiS wyszedł z tą inicjatywą, ale jeden z klubów opozycyjnych. Przypomniał, że podczas konferencji prasowej po tym, jak Senat odrzucił tę propozycję, oświadczył, że to właściwie kończy tę sprawę.
- - powiedział.
- - zaznaczył Terlecki. Dodał też, że teraz "moment był dobry, bo są wakacje i ludzie są zajęci innymi problemami".
Dopytywany, który z klubów wyszedł z tą propozycją, polityk odmówił odpowiedzi, tłumacząc, że rozmowy były nieoficjalne. - - wskazał.
Terlecki dodał, że dopiero gdy pojawiła się informacja, że wszystkie trzy kluby opozycyjne są gotowe poprzeć tę podwyżkę, dopiero "zaczęliśmy na ten temat poważnie rozmawiać".
Terlecki przekonywał, że PiS chciał przeprowadzenia tych zmian we wrześniu. - - przyznał.
Zdaniem polityka, gdyby Senat głosował nad ustawą w piątek wieczorem, to ona by przeszła. - - mówił.
Terlecki dodał, że była też propozycja, by ta podwyżka była wyższa. - - powiedział szef klubu PiS.
Senat opowiedział się w poniedziałkowym głosowaniu przeciw zmianom w prawie, podwyższającym wynagrodzenia samorządowców, parlamentarzystów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie.
Zmiany wiązały wysokość wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie nie jak dotychczas z kwotą bazową corocznie określaną w ustawie budżetowej, ale z wynagrodzeniami sędziów Sądu Najwyższego.
Podstawę ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN w danym roku stanowi przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego (w drugim kwartale 2019 r. kwota ta wyniosła 4839,24 zł). Dla obliczenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN przyjmuje się wielokrotność tej podstawy z zastosowaniem mnożnika 4,13.