Polskie obligacje rozchodzą się wśród inwestorów jak ciepłe bułeczki. Ministerstwa finansów poinformowało, że sprzedało obligacje skarbowe za rekordową sumę 25 miliardów złotych.  Wiceminister w tym resorcie Wojciech Kowalczyk uważa, że nie ma mowy o bańce spekulacyjnej na polskie papiery, bo inwestorzy pożyczający Polsce pieniądze to poważne instytucje - banki centralne, czy fundusze emerytalne. Duży popyt to między innymi efekt luzowania polityki pieniężnej przez banki centralne w Ameryce, Europie, czy Azji - dodał.

Wojciech Kowalczyk powiedział, że większość długu zapisanego w tegorocznym budżecie już udało się zaciągnąć. Po kwietniu będzie sfinansowane ponad 70 procent potrzeb pożyczkowych - wyjaśnił.  Wiceminister podkreśla, że inwestorzy pożyczali Polsce pieniądze na wyjątkowo atrakcyjnych dla nas warunkach. Rentowność obligacji 2-letnich wyniosła nieco poniżej 2,75 procent, a 5-letnich niecałe 2,9 procent - dodał.